@StukaczPeelowi tu się pomyliła właściwa kolejność w porządkowaniu życia.
Przyjdź, a ja przestanę pić wódkę.
O nie, peelu, najpierw przestań pić wódkę, a potem zapraszaj ludzi do swojego życia. Ty sam weź we własne ręce odpowiedzialność za to, co dzieje się w Twojej przestrzeni, a nie uzależniaj Twoją sprawczość od tego, co ktoś inny zrobi, albo czego nie zrobi.
Wtedy nigdy nie uświadomisz sobie swoich możliwości i nie będziesz miał okazji zakotwiczyć się pewnie we własnym życiu. Cały czas będziesz dryfował, zapewne na skrajnych emocjach, od chwili do chwili, a to akurat jest prosta droga, aby stoczyć się na dno alkoholizmu.
W takim wypadku:
- nie ma szans na wygranie z nałogiem, bo zawsze to będzie zależało od jakichś czynników zewnętrznych, a nie woli peela;
- nie ma szans na udaną relację, jeśli ukochana kobieta ma być obciążona odpowiedzialnością za picie albo niepicie.
To tak nie działa, misiaczki.