Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@beta_b hahaha aż to ajjaj ;) odpowiedzi są w nas! Nie raz już się zaskoczyłem, co w sobie znalazłem, zarówno in plus jak in minus, ale w tym pomaga szczerość względem siebie, zachęcam do podróż w interiorze ;)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@violetta rozumiem, że to daleko idące uproszczenie?

Wg mnie konieczna jest jeszcze dyspozycja i... współpraca ;)

Opublikowano

@violetta  szczere głupstwo może podobać się Bogu ;)

Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć;  i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. [1Kor1,27-29]

 

Gość vioara stelelor
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Z własnego wnętrza,

Bardzo wiele zależy od kolei życiowych, wychowania, dzieciństwa, wczesnych i późniejszych doświadczeń.

Później, oczywiście, wiele można korygować, ale to już nie jest takie proste.

Generalnie - najprościej rzecz ujmując - z podejmowanych działań.

 

Wiara - w cokolwiek lub w kogokolwiek - do pewnego momentu w życiu jest czymś narzuconym w procesie uspołeczniania człowieka. Podobnie, jak jej brak.

Ktoś wychowany w katolicyzmie, jest katolikiem.

Ktoś, kto był otoczony dobrymi ludźmi, wierzy, że ludzie są dobrzy.

itd.

 

Niektórzy dobrze się z tym czują.

Inni dochodzą do takiego punktu w życiu, zazwyczaj pod wpływem gwałtownych wydarzeń, w którym ta powłoka opada, a wiara musi stać się wyborem.

I trzeba ją jakoś zintegrować z poczuciem, że ona nie ogranicza, ale daje moc.

I odpowiedzieć sobie na pytania, w jaki sposób sytuuje się wolność, duchowy dobrostan, poczucie samokontroli (w pozytywnym znaczeniu pewnego trzymania w dłoniach sterów własnego życia).

 

 

 

Edytowane przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski ... miło się czytało słowo pozostało zwierciadło trochę klamie przeczytałem to mamie uśmiech podarowała SŁOWO DARMO DAŁA    mnie uradowała  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • 83. Zostań – i idź (narrator: Agrianin)   1.   Powiedziała: dziecko. Nie zapytałem — czyje.   2.   Nie wiem, czy to mój grzech, czy spadek po tamtym.   3.   Dotknąłem jej brzucha. Nic jeszcze nie czułem — tylko lęk.   4.   Powiedziałem: zostań. Dalej będzie źle. I miałem rację.   5.   Zostawiłem jej złoto, bo słów nie miałem już żadnych.   6.   Nie pożegnała się. Tylko pies szedł za mną kawałek.   7.   W śnie zawsze wracam, ale nigdy na czas.   8.   Rano znów marsz. Wszyscy idą — jakby nikt nic nie stracił.   cdn.
    • @violetta   zwariowany świat miłości w szaleństwie agonii uczuć:)   dziękuję:)         @andrew   super wiersz:)   dziękuję i pozdrawiam:)       @Annna2   to prawda.   uczucie które tonie w zatraceniu.   dziękuję pięknie:).      
    • @Poet Ka   Poe:)   to teraz ja.   tylko się nie denerwuj:)   do zrozumienia Twojego wiersza nie użyłem prostego, polifonicznego, dwudziestoznakowego klucza przełożonego na nabustroferon z niskimi przerwami !   użyłem głowy.   czy dam radę go właściwie zrozumieć?   nie wiem.   ale tak. fascynujący niezwykle gęsty wiersz który hipnotyzuje od pierwszego   obrazu.   z jednej strony ten piękny, niemal filmowy dialog z modernizmem i ezrą poundem ( semafory i ławka zamiast stacji metra)   ale to co dzieje się w ostatnich strofach , to jest absolutny majstersztyk.     najbardziej zafascynowało mnie to genialne wielowarstwowe rozszyfrowanie czeremchy przez paradoks -- "niewydane, bo wydane - odleciały" .   ta lingwistyczna gra słów ma w sobie niesamowity aromat.   Twojej poezji aromat!!!   z jednej strony to los "starych panien"  i płatkow czeremchy, które były bezpieczne w pąkach (niewydane  ) ale gdy tylko otworzyły się i oddały wiatrowi (zostały  wydane) - bez zwloki, natychmiast odleciały i zniknęły.   z drugiej strony to przecież genialna metafora samych wierszy, które wypuszczone w świat przestają należeć do autora.     ten zmysłowy błysk dymu i złotych nausznic, a na koniec ta przejmująca, chłodna obojętność natury, która "zdaje się nie zauważać" ludzkiego przemijania.....   wielkie uznanie za tę dojrzałosć.   głęboki ukłon dla Twojego talentu.   :)
    • Niechaj przynajmniej odsapną i trochę odsępią zanim zadrapią, drapną, nadepną i za nim wdepną.     Warszawa – Stegny, 24.05.2026r.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...