Sowo... leci na szaraka: kara z sani - celowo.
Sowo... leci na szaraka: kara z sani - celowo.
Sowo... leci na szaraka: kara z sani, cel - owo.
mogę rozgorzeć,
obiecuję. ale najpierw ty -
bądź. niech wzrosnę choćby po rozpad
gdy teraz tylko tlę się,
nieistotnie. mogłabym
zdegradować ciebie do marzeń. nimi zapłonąć,
ale to z twojego tlenu pragnę pożogi...
więc bądź. na chwilę, na choć jedno "sami". zapłoń.
i nad nami poezja.
motyle, gdzieś ślady, czekałam i ptaki...
(wiesz,
że kanie czarne to podpalaczki?
wiesz, że teraz płonę
już wszędzie.)