Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
viola arvensis

viola arvensis

O Tobie pisać jest trudno
lecz skoro przyszło natchnienie
najpierw pomyślę na brudno
by mieć na słowa baczenie.

Trudno jest pisać o Tobie
bo bywasz snem, bywasz jawą
rozpieszczasz mą wyobraźnię
pobudzasz jak dobrą kawą.

Dostrzegasz wszystkie szczegóły
drobiazgi, których tysiące
rozświetlasz noce jak księżyc
ogrzewasz jak latem słońce.

Choć Cię tu nie ma, to jednak
przypływasz z moim westchnieniem
wpisany w przestworza duszy
swym niebanalnym imieniem.

Zdejmujesz ze mnie smuteczki
i przygnębienie oddalasz
uparty w swojej dobroci
rozczulasz mnie i rozpalasz.

Twe oczy - błękity chabrów
przychylić chciałyby nieba
i serce na dłoni mi dajesz
jak gdyby kawałek chleba.

A ja w swym skarbcu zamknięta
i murem obwarowana
bywam Twym słowem przejęta
czuję się ważna, lubiana.

Czasem nadziwić się trudno
jak jesteś do mnie podobny
samotnik co czuje mocniej
duchowych wskazówek głodny.

I zwykle stronisz od ludzi
spokojne życie Cię cieszy
patrzysz z niemałą pogardą
jak świat donikąd się śpieszy.

Z Bogiem rozmawiasz odważnie
a ON jest dla Ciebie łaskawy
rozbudowane masz wnętrze
i życia jesteś ciekawy.

Nocami wpatrujesz się w gwiazdy
rozmyślasz nad sobą i życiem
zasypiasz skulony jak dziecko
a we mnie - Twe serca bicie.

Poza tym to lubisz kwiaty
naturę i leśne wędrówki
odżywiasz się mądrze i zdrowo
nie skrzywdziłbyś nawet mrówki.

Porządek lubisz najbardziej
czystość, przejrzyste plany
i wodę przegotowaną
i życie bez zbędnej dramy.

Kożuszek z mleka wyjadasz
ogórka obierasz ze skórki
i z byle kim się nie zadasz
lubisz kamyki i sznurki.

Natura Cię inspiruje
rozrzewnia zwierząt cierpienie
choć twardo stąpasz po ziemi
poezją robisz wrażenie.

Prześwietlasz jak nikt na świecie,
Twa wyobraźnia rozkoszą
najszczerszym śmiechem zarażasz
aż żale i smęty się płoszą.

I mogłabym pisać dzień cały
i jeszcze przez nocy połowę
bo pełna Twych jestem metafor
i pełną mam Ciebie głowę.

I w sumie nie jest tak trudno
jakby się wydawało
i było by raczej smutno
gdyby się wierszem nie dało.

Bo jesteś prawdziwą skałą
plasterkiem na moją duszę
chętnie o Ciebie się oprę
łzy na ramieniu osuszę.

Więc zostań choćby daleko
a może blisko, któż powie?
Bo Tyś nieziemskie zjawisko
- o tym też kiedyś opowiem...

 

Dedykowane - dla R.

viola arvensis

viola arvensis

Dedykowane - dla R.

O Tobie pisać jest trudno
lecz skoro przyszło natchnienie
najpierw pomyślę na brudno
by mieć na słowa baczenie.

Trudno jest pisać o Tobie
bo bywasz snem, bywasz jawą
rozpieszczasz mą wyobraźnię
pobudzasz jak dobrą kawą.

Dostrzegasz wszystkie szczegóły
drobiazgi, których tysiące
rozświetlasz noce jak księżyc
ogrzewasz jak latem słońce.

Choć Cię tu nie ma, to jednak
przypływasz z moim westchnieniem
wpisany w przestworza duszy
swym niebanalnym imieniem.

Zdejmujesz ze mnie smuteczki
i przygnębienie oddalasz
uparty w swojej dobroci
rozczulasz mnie i rozpalasz.

Twe oczy - błękity chabrów
przychylić chciałyby nieba
i serce na dłoni mi dajesz
jak gdyby kawałek chleba.

A ja w swym skarbcu zamknięta
i murem obwarowana
bywam Twym słowem przejęta
czuję się ważna, lubiana.

Czasem nadziwić się trudno
jak jesteś do mnie podobny
samotnik co czuje mocniej
duchowych wskazówek głodny.

I zwykle stronisz od ludzi
spokojne życie Cię cieszy
patrzysz z niemałą pogardą
jak świat donikąd się śpieszy.

Z Bogiem rozmawiasz odważnie
a ON jest dla Ciebie łaskawy
rozbudowane masz wnętrze
i życia jesteś ciekawy.

Nocami wpatrujesz się w gwiazdy
rozmyślasz nad sobą i życiem
zasypiasz skulony jak dziecko
a we mnie - Twe serca bicie.

Poza tym to lubisz kwiaty
naturę i leśne wędrówki
odżywiasz się mądrze i zdrowo
nie skrzywdziłbyś nawet mrówki.

Porządek lubisz najbardziej
czystość, przejrzyste plany
i wodę przegotowaną
i życie bez zbędnej dramy.

Kożuszek z mleka wyjadasz
ogórka obierasz ze skórki
i z byle kim się nie zadasz
lubisz kamyki i sznurki.

Natura Cię inspiruje
rozrzewnia zwierząt cierpienie
choć twardo stąpasz po ziemi
poezją robisz wrażenie.

Prześwietlasz jak nikt na świecie,
Twa wyobraźnia rozkoszą
najszczerszym śmiechem zarażasz
aż żale i smęty się płoszą.

I mogłabym pisać dzień cały
i jeszcze przez nocy połowę
bo pełna Twych jestem metafor
i pełną mam Ciebie głowę.

I w sumie nie jest tak trudno
jakby się wydawało
i było by raczej smutno
gdyby się wierszem nie dało.

Bo jesteś prawdziwą skałą
plasterkiem na moją duszę
chętnie o Ciebie się oprę
łzy na ramieniu osuszę.

Więc zostań choćby daleko
a może blisko, któż powie?
Bo Tyś nieziemskie zjawisko
- o tym też kiedyś opowiem...



×
×
  • Dodaj nową pozycję...