Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
infelia

infelia

Zakradnę się w przebraniu Ewy
Do rajskiego ogrodu i zwędzę
Kosz rumianych, zakazanych jabłek.
Wąż nie zrobi mi krzywdy, bo tetryk

 

Już z niego, nawet nie zasyczy: ssyyy.
Po worek najlepszej mąki ciastowej
Udam się do starego młyna w Gdańsku.
Wpadnę do Maćka Boryny i poproszę

 

O czapkę jajek i dzban mleka od Mućki,
A cukier, cóż, na kartki, wleci sacharyna.
Cynamon, odezwij się, gdzie jesteś?
Antonówki starte razem z palcami,

 

Ciasto ugniotło się samo pod moim
Groźnym spojrzeniem spod byka.
Drożdże, do roboty, nie lenić się!
Dalej na blachę i do starego pieca,

 

W którym diabły palą, aż gorąc bucha!
Nim się cudny smakołyk zarumieni
I pudrem oprószę jego barwne lica,
Ślinka cieknie, czas się ciągnie, jak makaron.

 

Hurra! już pora wyjmować, lecz nim padło:

„Ręce umyć, ustawić się równo w kolejce!”
Po chwili nieuwagi zostały tylko okruszki,
A winowajcy, pogwizdując, podziwiali sufit.


 

„Smacznego” poczeka na jutro...

 

infelia

infelia

Zakradnę się w przebraniu Ewy
Do rajskiego ogrodu i zwędzę
Kosz rumianych, zakazanych jabłek.
Wąż nie zrobi mi krzywdy, bo tetryk

 

Już z niego, nawet nie zasyczy: ssyyy.
Po worek najlepszej mąki ciastowej
Udam się do starego młyna w Gdańsku.
Wpadnę do Maćka Boryny i poproszę

 

O czapkę jajek i dzban mleka od Mućki,
A cukier, cóż, na kartki, wleci sacharyna.
Cynamon, odezwij się, gdzie jesteś?
Antonówki starte razem z palcami,

 

Ciasto ugniotło się samo pod moim
Groźnym spojrzeniem spod byka.
Drożdże, do roboty, nie lenić się!
Dalej na blachę i do starego pieca,

 

W którym diabły palą, aż gorąc bucha!
Nim się cudny smakołyk zarumieni
I pudrem oprószę jego barwne lica,
Ślinka cieknie, czas się ciągnie, jak makaron.

 

Hurra! już pora wyjmować, lecz nim padło:

„Ręce umyć, ustawić się równo w kolejce!”
Po chwili nieuwagi zostały tylko okruszki,
A winowajcy, pogwizdując, podziwiali sufit.


 

„Smacznego” zostało na jutro...

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...