Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Obudziły się znów piękne utopijne

jeszcze do wczoraj 

mogą takie być 

 

to co umiem wykradam myślom

podkładam płomień i uciekam

mają teraz osmolone twarze

zmęczone pot spływa bruzdami

stoję z nimi w wietrznym polu

trawa wokół naszych stóp na wpół tylko żywa 

płaszcze nam sięgają do kolan

włosy się plączą chmury wzajemnie się zaganiają i szargają

a więc stoję patrzę na te teraz zasmolone i zmęczone

patrzę bez słowa one też bez słowa myślą nie myślą 

odchodzę kawałek

kładę się — teraz patrzę w niebo

zasypiam w wyschniętych falach

błogosławiony przez ciche grzmoty prześwitującego słońca

 

tamte dwie przewiało

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...