Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Papierowy Lis

Papierowy Lis


Poprawka formatu

Nie bierze mi się na życie od dawna,

chociaż przeciwnie by wypadało,

lecz z każdym życia kolejnym kęsem,

Jest mi go nazbyt, niżeli za mało... 

 

W miarę jedzenia apetyt wzrasta,

mawiają głodni, spragnieni smaku.

Słodko zakąszą, popiją gorzko,

nazwą to fatum lub Boską drogą.

 

A ja umieram, wśród murów miasta,

zmęczenia ludźmi, głębi braku.

Uciekam marzeń ulotnych dorożką,

W krainę istot co żyć już nie mogą...

Papierowy Lis

Papierowy Lis

Nie bierze mi się na życie od dawna,

chociaż przeciwnie by wypadało,

lecz z każdym życia kolejnym kęsem,

Jest mi go nazbyt, niżeli za mało... 

 

W miarę jedzenia apetyt wzrasta,

mawiają głodni, spragnieni smaku.

Słodko zakąszą, popiją gorzko,

nazwą to fatum lub Boską drogą.

 

A ja umieram, wśród murów miasta, zmęczenia ludźmi, głębi braku.

Uciekam marzeń ulotnych dorożką,

W krainę istot co żyć już nie mogą...



×
×
  • Dodaj nową pozycję...