To tak się ciągnie przez te wiersze, aż chciałoby się krzyknąć peelowi w twarz: "Halo, pobudka! Życie stygnie!".
To jakiś taki czas był, gdy wszystko się rozpadało i se człowiek stał z cegłą w ręku na pustym polu żeby budować dom.
Dzięki za czytelnictwo.