Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
huzarc

huzarc

Nasze miasto,

lawa,

wijąca się jak czerwy

z macicy ziemi,

zamieniła w urnę popiołu.

 

Modliliśmy się

o ocalenie.

Niebo zawiodło.

 

Tylko wiatr patrzył

na naszą nagość i głód

wśród cieni zapomnienia.

 

Więc i my zanieśliśmy ogień

do krain

spokoju i miodu.

 

Teraz ćmy krzyczą

skrzydłami pożogi.

 

 

9F3E9395-E056-4859-A533-8EBE957B37F0.png

huzarc

huzarc

Nasze miasto,

lawa,

wijąca się jak czerwy

z macicy ziemi,

zamieniła w urnę popiołu.

 

Modliliśmy się

o ocalenie.

Niebo zawiodło.

 

Tylko wiatr patrzył

na naszą nagość i głód

wśród cieni zapomnienia.

 

Więc i my zanieśliśmy ogień

do krain

spokoju i miodu.

 

Teraz ćmy krzyczą

skrzydłami pożogi.

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...