pociąg
ludzie jadą pociągiem
rozmawiają o życiu
milczą o miłości
twarze schowane w szybach
wiatr rozrywa w rozpędzie
rozcina słońcem usta
targa włosy drzewami
jadą
rozmazani
przemijają w pośpiechu
stukaniem o tory
jeszcze się tli
czas
jedzą kanapki i jabłka
zasypiają
jak gruszki w popiele
potem krzyczą spojrzeniami
wyciągają ręce do maszynisty
o opóźnienie pociągu
proszą