Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Mr stainer

Mr stainer

Pan odważny 

Powiedz szczerze,

skąd ta duma się bierze?

Skoro jesteś taki pewny,

skoro taki kozak, cwany,

czemu chcesz być tak podziwiany?

Zawsze głośny i wyraźny,

jakbyś chciał być przez stado ludzi usłyszany.

Świecisz, starasz się

i w ogóle tak bardzo cię to interesuje.

Pan wspaniały — a gdzie trwoga?

Diabły brzydkie, złowrogie myśli.

Jak ty nad tym latasz,

jak ty to unikasz?

Wszak to rzecz ludzka:

strach i zawiść.

Kogo ty chcesz omamić?

Panie męski, usłysz jedno:

nie wygrywa ten, kto krzyczy,

tylko ten, kto w ciszy milczy.

Mr stainer

Mr stainer

Powiedz szczerze,

skąd ta duma się bierze?

Skoro jesteś taki pewny,

skoro taki kozak, cwany,

czemu chcesz być tak podziwiany?

Zawsze głośny i wyraźny,

jakbyś chciał być przez stado ludzi usłyszany.

Świecisz, starasz się

i w ogóle tak bardzo cię to interesuje.

Pan wspaniały — a gdzie trwoga?

Diabły brzydkie, złowrogie myśli.

Jak ty nad tym latasz,

jak ty to unikasz?

Wszak to rzecz ludzka:

strach i zawiść.

Kogo ty chcesz omamić?

Panie męski, usłysz jedno:

nie wygrywa ten, kto krzyczy,

tylko ten, kto w ciszy milczy.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...