W Warszawie, w Polsce
Po drugiej świata stronie,
Myślał o mnie dziś ten,
Do kogo ma miłość płonie;
Wiem, bo od tego
Skrzydeł dostałam,
Pośród szumu wiatru
Jego głos słyszałam;
Objął mnie ramionami
Tam gdzie rosną paprocie
Patrząc w sadzawkę twarz
jego ujrzałam w wodzie—
Lecz teraz jest noc i szepczą
Zimne gwiazdy w swym gronie:
- Warszawa, w Polsce jest
Po drugiej świata stronie. -
I Sara:
In Warsaw in Poland
Half the world away,
The one I love best of all
Thought of me to-day;
I know, for I went
Winged as a bird,
In the wide flowing wind
His own voice I heard;
His arms were round me
In a ferny place,
I looked in the pool
And there was his face—
But now it is night
And the cold stars say:
"Warsaw in Poland
Is half the world away."
Od tłumacza: Sara nie miała z Polską nic wspólnego. Warszawa tu, to jedynie odległe miejsce, o którym w Nowym Jorku niewiele wiadomo.