z perspektywy ocalenia
łatwopalni ludzie mają najgorzej
uciekają w swoich własnych snach
na nie swoich nogach
nigdy nie wiedzą czyich
łączenia kropek
których nie ma kończy się dla nich
nagłym wybudzeniem nad ranem
gdy najwięcej jest samobójstw
wśród niechlujnie wykonanych bałwanów
z marchewką wetkniętą w coś co ma być głową
ale bardziej przypomina wszystkim dupę
można wtedy wypić filiżankę strychniny
do śniadania patrząc jak próg patrzy
na swoje mieszkanie, a w przedsionku
czeka tylko trochę czasu który pozostał
nie zaproszony nigdy do środka