Europa. Pomówmy zatem o Europie i jej dziedzictwie. Dwie wojny światowe, Holocaust, koszmar kolonializmu, dwa totalitaryzmy eksportowane na cały świat... I co dorzucimy? Katedry, Oświecenie i Michał Anioł w Kaplicy Sykstyńskiej. Europa zasłużyła powielokroć na swój los i nie ma co płakać. To jest stracony kontynent i mnie to cieszy. Te kościoły i tak są puste. Te kościoły zamieniane są na markety. Nie żal mi Chrześcijaństwa, Europy, białego człowieka - do piekła.
I te płacze nad imigracją. Wszyscy chcieli być cwani, bo im demografia siadała przez ostatnie 50 lat, to se wymyślili, że ściągną biedaków, to jakoś to będzie - ktoś ci tę kawę poda, do kibelka wyprowadzi gdy już sam nie będziesz wiedział kiedy. Biedacy przyjechali i było dobrze - jak zwykle maszyna wyzysku się kręciła - dopóki się nie okazało, że tkanka społeczna się psuje i integracja idzie opornie. To się nagle obudzili, że to chyba nie było aż takie sprytne. Patrzysz na demografię muzułmanów we Francji czy Anglii i okazuje się, że jeszcze chwila i będą mogli w demokratyczny sposób tworzyć struktury władzy w państwie.
I dobrze i pięknie. A Polacy? Przy tej dzietności dążymy do kraju, w którym wiatr hula. I to też jest spoko.