Jak to szło? Granice mojego świata są granicami mojego języka? Jakoś tak chyba...
Tak chyba można powiedzieć, że człowiek w poszukiwaniu sensu przechodzi przez fazę rozczarowania, utraty i rozpaczy po to, by zrozumieć, że nie o poszuwanie sensu chodzi, tylko o jego nadawanie (za Franklem).
Dziękuję już tradycyjnie za wnikliwość i życzliwe czytanie.