Rozległe, równinne stepy rozwiane wiatrem
pożądania wilgotnych ust. Czekasz na mnie gotowy.
Dosiadam konia pasją jazdy, unosząc włosy
pieszczotą falujących piersi w galopie.
Przenikające ziarno pustyni w twoich oczach
przyciągasz mnie całując tak, że gnam na oślep.!
;)))) pamiętam.