Raz ją widziałem, w skosie okienka:
gołębie spojrzenie, gołębia boginka.
Widziałem ją raz — jak w bluszczu całunie
wiatr muska, a on odpowiada:
"Szumiałem dla ciebie! — I będę szumieć…"
Raz ją widziałem, w skosie okienka:
gołębie spojrzenie, gołębia boginka.
Widziałem ją raz — jak w bluszczu całunie
wiatr muska, a on odpowiada:
"Szumiałem dla ciebie! — I będę szumieć…"
Raz ją widziałem, w skosie okienka:
gołębie spojrzenie, gołębia boginka.
Widziałem ją raz — jak w bluszczu całunie
wiatr muska, a on odpowiada:
Szumiałem dla ciebie! — I będę szumieć…
Raz ją widziałem, w skosie okienka:
gołębie spojrzenie, gołębia boginka.
Widziałem ją raz — jak w bluszczu całunie
wiatr muska — a on odpowiada:
Szumiałem dla ciebie! I będę szumieć…
Raz ją widziałem — w skosie okienka:
gołębie spojrzenie, gołębia boginka.
Widziałem ją raz — jak w bluszczu całunie
wiatr muska — a on odpowiada:
Szumiałem dla ciebie! I będę szumieć…
Raz ją widziałem — w skosie okienka:
gołębie spojrzenie, gołębia boginka.
Widziałem ją raz — jak w bluszczu całunie
wiatr muska — a on odpowiada:
Szumiałem dla ciebie! I będę szumieć…
nadzieja to zużyte bezdźwięczne - jakoś to będzie
wyblakłe, zardzewiałe, nawet nie nudne
nie wiadomo po co - dziwne sny
no koorva, to się zdziwisz
walnie po umyśle
czarny kruk
wierzę w ciebie świecie bez burz
pozwól mi zetrzeć zapomnienia kurz
w bajecznym nastroju w pąkach dzikich róż
może to początek może koniec złudnych marzeń już
pomimo wszystko żyć się chce
zdziwienie zadziwić może cię