Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
KOBIETA

KOBIETA


 

 

 

 

Godzinami zlizujemy pożądanie.

Mam już język zraniony całkowitym zaćmieniem.

Rozkładam noc w szerokiej linii siebie 

spełniając słońce, księżyc i ziemię. 

 

W ustach mam tylko ciebie 

wilgotny smak palonej umbry.

Opadamy zniewoleniem światła 

w głęboką, kostną czerń.

 

 

 

KOBIETA

KOBIETA


 

 

 

 

Godzinami zlizujemy z siebie pożądanie.

Mam już język zraniony całkowitym zaćmieniem.

Rozkładam noc w szerokiej linii siebie 

spełniając słońce, księżyc i ziemię. 

 

W ustach mam tylko ciebie 

wilgotny smak palonej umbry.

Opadamy zniewoleniem światła 

w głęboką, kostną czerń.

 

 

 

KOBIETA

KOBIETA


 

 

 

 

Godzinami zlizujemy z siebie pożądanie.

Mam już język zraniony całkowitym zaćmieniem.

Rozkładam noc w szerokiej linii siebie 

spełniając słońce, księżyc i ziemię. 

 

W ustach mam tylko ciebie…

chcesz mnie zjeść.?!

Wilgotny smak palonej umbry koloruje biel

w głęboką, kostną czerń.

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...