byłaś słońcem
dziś promykiem
zbyt dalekim
chowasz się w chmurach
w pełni dnia
spójrz w siebie
odnajdź dobro
rumieńce
spalą złe myśli
wskrzeszą…
odnajdą …
radość w nowym dniu
jutro
nie będzie zagadką
będzie się uśmiechać
do CIEBIE
12.2025 andrew
byłaś słońcem
dziś promykiem
zbyt dalekim
chowasz się w chmurach
w pełni dnia
spójrz w siebie
odnajdź dobro
rumieńce
spalą złe myśli
wskrzeszą…
odnajdą …
radość w nowym dniu
jutro
nie będzie zagadką
będzie się uśmiechać
do CIEBIE
12.2025 andrew
byłaś słońcem
dziś promykiem
zbyt dalekim
chowasz się w chmurach
w pełni dnia
spójrz w siebie
odnajdź dobro
rumieńce
spalą złe myśli
wskrzeszą…
odnajdą …
radość w nowym dniu
jutro
nie będzie zagadką
będzie się uśmiechać
do CIEBIE
12.2025 andrew
Wiersz ten można zinterpretować jako minimalistyczne wyznanie bezradności wobec potężnego uczucia lub powołania. Płomień niesiony w ręku to metafora czegoś, co jednocześnie rozświetla życie i zadaje ból. Może oznaczać gwałtowną miłość, talent, natchnienie lub bolesną prawdę. To dar, który jest trudny do udźwignięcia (dosłownie „parzy”). Zwrot do Luciusa i prośba o „odpowiedź” sugeruje relację uczeń-mistrz lub szukanie oparcia w kimś bliskim. Podmiot liryczny posiada już „ogień”, ale brakuje mu mądrości lub siły, by wiedzieć, co z nim zrobić. Pozdrawiam.