mnie też.:)
nawet dzisiaj fragmentów słuchałem.:)))))
Iwonko.
przepiękna konstatacja!
w wierszu widać, że Norwegia to dla Ciebie nie tyle miejsce, co wewnętrzny stan duszy.
to jest ta filozoficzna zagadka: po co jechać na fiordy, skoro najważniejszy, idealny, otulony ciepłem wełny 'Fiord Wewnętrzny' nosisz w sobie?
i co najważniejsze – jestes jego twórcą, cierpliwie wyszywając jego wzory w hafcie hardanger.
cudowny, ciepły wiersz.