nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię;
kiedy szminką podkreślasz swoje środki
wyrazu i kiedy zakładasz z denimu spodnie,
kiedy w rozmowie rozkwitasz jak kwiaty
na wiosnę i kiedy jesteśmy ze sobą bez słów
w blasku księżyca za oknem.
nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię;
kiedy szminką podkreślasz swoje środki
wyrazu i kiedy zakładasz z denimu spodnie,
kiedy w rozmowie rozkwitasz jak kwiaty
na wiosnę i kiedy jesteśmy ze sobą bez słów
w blasku księżyca za oknem.
nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię;
kiedy szminką podkreślasz swoje środki
wyrazu i kiedy zakładasz z denimu spodnie,
kiedy w rozmowie rozkwitasz jak kwiaty
na wiosnę i kiedy jesteśmy ze sobą bez słów
w blasku księżyca za oknem.
nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię;
kiedy szminką podkreślasz swoje środki wyrazu i kiedy zakładasz z denimu spodnie,
kiedy w rozmowie rozkwitasz jak kwiaty
na wiosnę i kiedy jesteśmy ze sobą bez słów
w blasku księżyca za oknem.
nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię;
kiedy szminką podkreślasz środki wyrazu
i kiedy zakładasz z denimu spodnie,
kiedy w rozmowie rozkwitasz jak kwiaty
na wiosnę i kiedy jesteśmy ze sobą bez słów
w blasku księżyca za oknem.
nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię;
kiedy szminką podkreślasz środki wyrazu
i kiedy zakładasz z denimu spodnie
kiedy w rozmowie rozkwitasz jak kwiaty
na wiosnę i kiedy jesteśmy ze sobą bez słów
w blasku księżyca za oknem.
nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię;
kiedy zbliżasz do ust filiżankę z herbatą
kiedy poprawiasz sukienkę -
tak swobodnie i taktownie,
kiedy w rozmowie rozkwitasz jak kwiaty
na wiosnę i kiedy jesteśmy ze sobą bez słów
w blasku księżyca za oknem.
nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię;
kiedy zbliżasz do ust filiżankę z herbatą
kiedy poprawiasz sukienkę - tak swobodnie
kiedy w rozmowie rozkwitasz jak kwiaty
na wiosnę i kiedy jesteśmy ze sobą bez słów
w blasku księżyca za oknem.
Panny z Avinionu, rozumiem.