Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Sekrett

Sekrett

W padole konfliktu wartości,

horyzont zdarzeń

traumatycznych 

oddziela mnie od mgławic

gwiazd srebrzystych.

 

Tuż przed rozpadem 

połowicznym

rozdwojonej jaźni 

chwytam wiązkę światła 

w wyobraźni.

 

Oplatam tym światłem

brzuch  

wtem z padołu ciemności

woła do mnie

cud narodzin

 

Bo widzisz, ja pragnę 

narodzić się na nowo,

lecz bez śmierci. 

Tak filozoficznie. 

A ty?

 

Podróżujesz myślami 

pod róż girlandą

nie wierzysz mi

że wszystko wokół

jest propagandą

 

Uciekasz na balkon 

idę za tobą

jestem tam z tobą 

– a mimo to

samotnie

 

spoglądam w gwiazdy.

Konstelacje kruszą się

w kryształy, 

gdy mlekiem płynie 

galaktyka twych oczu.

 

Wtedy patrzysz na mnie 

z miłością

ja zapalam cygaro, 

buchem kolejnych mgławic

kreuję mikrokosmos. 

 

Sekrett

Sekrett

W padole konfliktu wartości,

horyzont zdarzeń

traumatycznych 

oddziela mnie od mgławic

gwiazd srebrzystych.

 

Tuż przed rozpadem 

połowicznym

rozdwojonej jaźni 

chwytam wiązkę światła 

w wyobraźni.

 

Oplatam tym światłem

brzuch  

wtem z padołu ciemności

woła do mnie

cud narodzin

 

- Ty tam! Ubrany w senność

skąpany 

w dzikości

To światło to pępowina

do lepszego świata

 

(Lepszego na miarę

twoich możliwości...)

– dodaje już 

nie krzykiem

a szeptem. 

 

Bo widzisz, ja pragnę 

narodzić się na nowo,

lecz bez śmierci. 

Tak filozoficznie. 

A ty?

 

Podróżujesz myślami 

pod róż girlandą

nie wierzysz mi

że wszystko wokół

jest propagandą

 

Uciekasz na balkon 

idę za tobą

jestem tam z tobą 

– a mimo to

samotnie

 

spoglądam w gwiazdy.

Konstelacje kruszą się

w kryształy, 

gdy mlekiem płynie 

galaktyka twych oczu.

 

Wtedy patrzysz na mnie 

z miłością

ja zapalam cygaro, 

buchem kolejnych mgławic

kreuję mikrokosmos. 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...