To jakby rytualne gesty, cisza i pragnienie „poczucia nic” stawały się próbą przekroczenia lęku oraz dotknięcia wieczności i metafizycznej prawdy. Finałowy krzyk z głębi duszy odsłania napięcie między egzystencjalnym niepokojem a paradoksalną afirmacją życia i świata.
@Berenika97 Dziękuję za interpretację! :) Jest bardzo ładna. Czasami dotyk potrafi przykryć nieklejącą się rozmowę…
@vioara stelelor Dziękuję za tak rozbudowany komentarz :) Zgadzam się; język, słowa, definiowanie, wyjaśnienie nie jest w stanie oddać piękna niektórych emocji. Tylko je spłaszcza i osadza w jakiejś ramie, a przecież uczucie się wylewa poza wszelką formę. Czasami wypowiedzieć to odedrzeć ze znaczenia. Pozdrawiam :)