Czy wiesz,
że w naszym ogrodzie cierniowe gałązki ranią owoce,
a ptaki wydziobują oczodoły w czereśniach?
Są też krople rosy, rozbite na twardej ziemi,
a gdy pragniemy dotknąć kwiatów…
… zamieniają się w popiół.
Jeden nigdy nie więdnie. Jak myślisz. Dlaczego?
Znasz odpowiedź. Czasami niełatwa, wkurzająca, ale nasza.
Dobrze, że nie tylko nim się cieszymy.
Tylko dodatkowo podlewamy.
Pobujamy trochę w obłokach?
Tak. To w końcu nic złego.
I zawsze trafimy do ogrodu, bez względu na to,
z jakiej wysokości spadniemy?
Tego nie wiem, ale może kiedyś.
Co kiedyś?
Wpadniemy do wnętrza kwiatu.