Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

twarz blada jak skóra kostuchy

wzrok straszny niczym u Meduzy

głowę zdobi poroże jelenia które miewa

mężczyzna wysoki jak pobliskie drzewa

 

chroni kwiaty i dzikie zwierzęta leśne

dla tych co zrywają i zabijają boleśnie

pan i władca lasu bywa srogi

karząc każdego kto jest mu wrogi

 

jako wilk lub puchacz może się gościowi ukazać

włosy zielone na głowie jak liście lubią opadać

władca leśnych zwierząt i roślinności

broni przed myśliwymi i zielarkami z miłości

 

pewnego dnia las przemierzał myśliwy

spotkać się miał z kochanką szczęśliwy

na leśnej polanie czekała ukochana

gdy zobaczyła myśliwego była uradowana

 

cera słowiańskiej piękności była biała

w miłosnym uścisku splotły się dwa ciała

myśliwy ze Słowianką bardzo się kochał

pieszcząc całe ciało namiętnie je całował

 

jednak zakochani kochali się na świętej ziemi

zbezcześcili poświęconą polanę i kłopoty mieli

gdy władca lasu się zorientował

zdenerwowany kochanków w zemście zaczarował

 

w sowę zamienił myśliwego

Słowiankę w wilka strasznego

w tych postaciach nie mogli się spotykać

wilk sowy nie może z miłości dotykać

 

teraz kochankowie są rozdzieleni

we wrogów zamienieni

tak skończyła się ta nieszczęśliwa historia

nie kochaj się na świętej ziemi bo czeka cię katorga

Opublikowano

Skoro sam przyznajesz, że z rymowanymi idzie Ci tak sobie, to nie będę glanować szczeniaczka. Gdybyś był zainteresowany, to pod tekstami Wakss-a Alicja Wysocka  i ja daliśmy trochę wskazówek technicznych dla chętnych. Jeśli uderzasz w słowiańskie tradycje, to oczywiście jest też Leśmian, do poczytania i zainspirowania się, byle twórczego.

 

A tak mi się przypomniało, może znasz.

 

 

I z tekstem Leśmiana

 

 

I jeszcze coś z Łotwy:

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lidia Maria Concertina   Tytuł  to pewnie klucz do wiersza - zestawienie zmysłowej elastyczności z kruchym chłodem porcelany. PL domaga się życia i autentyczności w świecie sztucznych fasad (błękity telewizorów, pustkami ziejące Wersale). Wezwanie spłakanej, „porcelanowej” muzy do tego, by wreszcie krzyknęła żółcią -to akt buntu przeciwko przemijaniu. Zakończenie z kwiatem goryczy świetnie domyka ten kruchy, duszny świat. Bezkompromisowo! Świetnie!   
    • @Sylwester_Lasota   Podoba mi się, jak z lekkością i przymrużeniem oka przemycasz trafną obserwację socjologiczną - zmianę estetyki i to, że rewolucja w damskiej szafie wcale nie musi oznaczać końca kobiecości ani końca... zainteresowania panów. Ostatnia zwrotka - świetna - niby oburzenie, a jednak przy okazji subtelne przyznanie się do winy (czy raczej do satysfakcji). Rytm i rym trzymają się dzielnie od początku do końca. Lekka, inteligentna zabawa formą i tematem - wiersz bawi, ale i daje do myślenia. :) Aż zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle mam jakieś spódniczki w swojej szafie. :))) 
    • @Stukacz   Wzruszający obraz człowieka rozdartego między zwykłym szczęściem a wewnętrznym labiryntem - aniołami i demonami własnego życia. Ostatnia zwrotka brzmi jak pogodzenie się z losem, bez pytania "dlaczego". Przyjemnie się słucha. :) 
    • @Toyer   Świetnie oddana dynamika między marzeniami a koszmarami - zwłaszcza obraz "zapaśniczego chwytu" nocnych mar i pytania "gdzie się podziało bez koszmarów życie" robi wrażenie. Ostatnia zwrotka jest znakomita! 
    • @Starzec   To prawda, bo moim zdaniem dylemat jest indywidualny. Radzący nie ma dostępu do pełni wewnętrznego doświadczenia drugiej osoby - jej historii, lęków, wartości, tego, co naprawdę czuje pod powierzchnią deklaracji.   Kant powiedziałby, że tylko sam podmiot ma dostęp do swojej woli i motywacji. Sartre powiedziałby, że to forma "złej wiary" - ucieczka od wolności i odpowiedzialności za wybór. Bo dylemat to nie zagadka do rozwiązania, tylko sytuacja, w której człowiek sam musi się określić. Rada może oświetlić drogę, ale nie może iść za kogoś.   Pozdrawiam.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...