Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
aff

aff


.

 

Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka,

za długo się nie rozgadam.

Co tam, orzechy łupisz lub inne

wciąż o ogrodach

kwietniowych sadach.

 

Jeszcze za rękę, magnolia,

chłopiec z gitarą na plecach.

Z miniatur zamek tak jak był stary

fiołkowym runem

przy Lelewela.

 

Spokojne to, co umyka —

koci ślad muska parapet.

Brzask kwiatów w chmurkach, drzewa ćwierkanie 

jakby czas statków

do dobrych planet.

 

 

 

 

***

 

zaopatrzeni

na dzień śniadaniowych płatków

w nowych sześć strun

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

aff

aff


.

 

Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka,

za długo się nie rozgadam.

Co tam, orzechy łupisz lub inne

wciąż o ogrodach

kwietniowych sadach.

 

Jeszcze za rękę, magnolia,

chłopiec z gitarą na plecach.

Z miniatur zamek tak jak był stary

fiołkowym runem

przy Lelewela.

 

Spokojne to, co umyka —

koci ślad muska parapet.

Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkanie drzewa

jakby czas statków

do dobrych planet.

 

 

 

 

***

 

zaopatrzeni

na dzień śniadaniowych płatków

w nowych sześć strun

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

aff

aff


.

 

Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka,

za długo się nie rozgadam.

Co tam, orzechy łupisz lub inne

wciąż o ogrodach

kwietniowych sadach.

 

Jeszcze za rękę, magnolia

z gitarą na plecach — chłopiec.

Z miniatur zamek tak jak był stary

fiołkowym runem

przy Lelewela.

 

Spokojne to, co umyka —

koci ślad muska parapet.

Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkają drzewa

jakby czas statków

do dobrych planet.

 

 

 

 

***

 

zaopatrzeni

na dzień śniadaniowych płatków

w nowych sześć strun

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

aff

aff


.

 

Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka,

za długo się nie rozgadam.

Co tam, orzechy łupisz lub inne

wciąż o ogrodach

kwietniowych sadach.

 

Jeszcze za rękę, magnolia

z gitarą na plecach — chłopiec.

Z miniatur zamek tak jak był stary

fiołkowym runem

przy Lelewela.

 

Spokojne to, co umyka —

ślady łap muska parapet.

Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkają drzewa

jakby czas statków

do dobrych planet.

 

 

 

 

***

 

zaopatrzeni

na dzień śniadaniowych płatków

w nowych sześć strun

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

aff

aff

 

Rozłącza ciągle dźwięk dzwonka,

za długo się nie rozgadam.

Co tam, orzechy łupisz lub inne

wciąż o ogrodach

kwietniowych sadach.

 

Jeszcze za rękę, magnolia

z gitarą na plecach — chłopiec.

Z miniatur zamek tak jak był stary

fiołkowym runem

przy Lelewela.

 

Spokojne to, co umyka —

ślady łap muska parapet.

Brzask kwiatów w chmurkach, ćwierkają drzewa

jakby czas statków

do dobrych planet.

 

 

 

 

***

 

zaopatrzeni

na dzień śniadaniowych płatków

w nowych sześć strun

 

 

 

 

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...