pod szpitalem spalam myśli niechciane
jedną za drugą
żar parzy usta
nim je wypowiem
szybko chowam łzy
po kieszeniach
na potem jak zaśniesz
do ciebie wracam
z uśmiechem
pobawmy się
w akuku misiowelove
że tej choroby nie ma
że to tylko część bajki
ta smutniejsza przed
i żyli długo i szczęśliwie
dziś możemy wyjść
na spacer
taki prawdziwy
pokazuję ci listki kasztany
to takie ważne
ciocie pytają jak było
a ty się uśmiechasz
podłączają kabelki
a ty się uśmiechasz
jesteś tak piękna tak silna
a ja wpatrzona w ciebie
uśmiecham się
zasypiasz dziś spokojnie
a ja po bliźnie
w kształcie gwiazdki
tej nad serduszkiem
snuję palcami
wypowiadam marzenia