Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

- z autopsji (?)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bezchmielowe alkoholowe

 

Stach się barmance żali w Oliwie

że nie ma chmielu już w ósmym piwie

chciał być lekko podchmielony

a zawiany jest w trzy strony

tak jakby rzucał nim sztorm w porywie

 

Pozdro.

Opublikowano

              Miał dziś kupić szewc z Kobiałek

              pięć muszkatołowych gałek,

              wczoraj się upił,

              gałek nie kupił

              bo ma ”szewski poniedziałek”.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos   Niezwykle zmysłowy i malarski tekst. Zestawienie "liliowej bladości" z "krwistą powodzią" ust wspaniale działa na wyobraźnię. Prawdziwy hołd dla klasycznej, ponadczasowej czerwieni! A do tego pięknie ujęta esencja kobiecości i siły, jaką niesie ze sobą czerwona pomadka. Super!
    • @Alicja_Wysocka   "Między zwrotkami straszny przeciąg" - to absolutnie genialna metafora! Pięknie ożywiasz tekst. Ujęło mnie to uczłowieczenie wersów i troska o "samiutkie" słowa. Bardzo wrażliwy i mądry wiersz. Z przyjemnością przeczytałam. :)
    • @Toyer   Bardzo obrazowy wiersz miłosny, w którym żywioły - sztorm, deszcz, fale, chmury - stają się metaforą intensywności uczuć. Ciekawy jest obraz molo "na końcu świata" - miejsca granicznego, gdzie ląd styka się z żywiołem, co symbolizuje spotkanie dwojga osób na granicy własnych emocji. Ostatnia strofa, mimo dystansu łączy bohaterów wspólnym doświadczeniem deszczu - sugerując, że nawet oddaleni, dzielą te same tęsknoty. Piękny! 
    • @Czarek Płatak   Niezwykle poruszająca miniatura. Fascynuje mnie, jak w zaledwie pięciu słowach udało Ci się zamknąć tak potężny ładunek filozoficzny i teologiczny. Dotykasz tu odwiecznego problemu boskiego milczenia, ale odwracasz tę perspektywę - to milczenie nie wynika z obojętności, lecz z absolutnej wszechwiedzy. Zostawiasz mnie z  pytaniem - czy świadomość, że Ktoś zna już zakończenie, powinna uspokajać, czy raczej przerażać? Wywołałeś lawinę myśli.  Genialne!  
    • @Benjamin Artur   Bardzo nastrojowy wiersz, w którym monotonna szarość deszczowej podróży staje się metaforą egzystencjalnego zagubienia. Świetny jest obraz palenia papierosa na poboczu, by "kolorem koszuli" przełamać szarość - to jakby gest oporu wobec przytłaczającego pejzażu i próba zaznaczenia własnej obecności w świecie. Znakomite jest zakończenie - pytanie, o obraz człowieka jako elementu większej kompozycji, który może zostać usunięty, jeśli nie będzie pasował do całości. Ta surrealistyczna puenta przenosi zwykłą podróż samochodem w rejony refleksji nad sensem własnego istnienia. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...