K. Meler Opublikowano 26 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2005 Tam gdzieś za domem, za gwiezdnym serc tiulem W popielatej jasności, błysku nad rozumem Ona jedna pamięta wszelkie nieścisłości, I jak Amor na miłość ona w ziem mądrości Wprowadzi człowieka, Jedną stroną wskazując prawdę wielką w wiekach. Ona jedna otoczy i z miłością wskaże Twarz nagą człowieka w złudnym śnie wydarzeń I pomorze, i ześle z nieba ranne zorze, Co odsłonią jak echo dźwięków ludzkich morze. Ona jedna zostanie w wieki po człowieku, Wspominając twarz jego, niby cień uśmiechu, Ona jedna da serce bez żądzy zapłaty I odsłoni za darmo marzeń ludzkich kwiaty. Ona jedna jak człowiek w bezludnej krainie, Pośród nękań i głodu tylko ciałem ginie, Bo jest los ten okrutny i okrutne życie… Nad jej życiem i naszym te same księżyce. W świecie zmartwień i żalów błysk ukazać pragnie, By się człowiek nie smucił, serca wznosił żagle. Pośród szczęścia utopii i idylli nieba, Ukazuje codzienność nieziemskiego chleba. Obwód życia i serca nam na szyi przędzie, Powtarzając za wieszczem: „Co ma być, to będzie”! Ona słońce ukaże i cień nim zasłoni, Zmyje jarzmo i mękę z zasmuconych dłoni, Ona jedna- jest ciałem, a duchem- tysiące Myśli jasnych i ludzkich- oto ziemskie słońce! A się tyczy nie magii ta cała ballada… Ona mówi o książce, co czar magom skrada!
Kinga Rosa Opublikowano 26 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2005 Przyznam, że nie spodziewałam się wiersza, który by w taki sposób pokazał książkę...Tytuł jest zbyt zwyczajny, jak na dzieło, tak głębokie....
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się