Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio w Warsztacie

    • @Zbigniew Polit A ja jestem dzieckiem, mam ten "luz", ten komfort "dziecka bożego" , tą odrobinę naiwności, której Panu już niestety brakuje. Stąd tak sobie "konfabuluję".

      Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał za życie świata... . Kogo Bóg miłuje, tego doświadcza. Tak jak swego Syna. A skąd Pan wie, że Chrystus nie cierpiał wraz z pana krewnym? To jest trudna "Miłość", dla jednych łaskawsza, a dla drugich nie. A dlaczego Bóg pomógł Antoniette Raco (włoszka cierpiała na rzadką i nieuleczalną chorobę neurodegeneracyjną (stwardnienie zanikowe boczne – ALS), która od 2006 roku powodowała postępujący paraliż. Została uzdrowiona w 2009 roku po kąpieli w basenach z wodą ze źródła w Lourdes. Jej powrót do zdrowia był badany przez komisje medyczne przez 16 lat, zanim uznano go za niewytłumaczalny)? A dlaczego pomógł siedmiu tysiącom uzdrowień innych osób w Lourdes? To co sprawiedliwe w oczach ludzkich nie musi być sprawiedliwe w oczach boskich.  Nie musi Pan wierzyć w Boga. Ma Pan wolną i nieprzymuszoną wolę. Może Pan powiedzieć TAKIEMU Bogu: NIE! Bóg jest ale nie taki jakiego chcemy.

      Weźmy zakład Pascala: "Załóżmy, że Boga nie ma a my żylibyśmy zgodnie z Jego nauką - cóż wobec tego stracilibyśmy? A załóżmy, że Bóg jest, a my żyliśmy tak, jakby Jego nie było... ". 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...