Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Łukasz Jasiński Szkoda, bo Wasza relacja była wartością... w sensie z Violą.

 

Jeśli chodzi o seks, to jest przereklamowany. Ten realny nawet bardzo  Rozwija się za to wirtualny oparty na doładowaniu mózgu i masturbacji... Mężczyźni nie mają wtedy presji a kobiety nie muszą udawać... Rynek oferuje mnóstwo gadżetów i preparatów...

Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Nieprawda, gdyby nie tak zwana pandemia koronawirusa - nadal bym korzystał z legalnej Agencji Towarzyskiej na Alejach Jerozolimskich (wtedy płaciłem sto dziesięć polskich złotych za godzinę) - jak wiele firm - upadła, normalni ludzie potrzebują od czasu do czasu bliskości cielesnej, natomiast: brak realnego seksu prowadzi do patologii seksualnych - zboczeń, jak widać, pani Agnieszko, mamy pozytywną energię (mimo ostrzeżeń i blokad kont - nie zostaliśmy wyrzuceni z Polskiego Portalu Literackiego), może założymy Polską Partię Poetów (PPP) i zaczniemy zbierać podpisy pod rejestrację sądową wyżej wymienionej partii, potem: podpisy w celu umożliwienia startu w wyborach parlamentarnych?

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Na ulicy Grójeckiej w Warszawie jakiś mężczyzna nachalnie zaczepiał dziewczynę, a w końcu zaczął ją ciągnąć na przejściu dla pieszych za nogi, oczywiście: został zatrzymany i trafił do Izby Wytrzeźwień, potem: do Szpitala Psychiatrycznego na obserwację - to jest właśnie łuszczyca intelektualna, smaczek: to obywatel Łotwy... Sama pani może sprawdzić, może pani również sprawdzić zbiorową zbrodnię dokonaną na ulicy Grzybowskiej w Warszawie przez Ukraińców - uchodźców i gdzie są ci aktywiści atakujący Wojsko Polskie i gdzie jest Agnieszka Holland, przepraszam: Agnieszka H. vel śp. Agnieszka Holland? 

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Na łuszczycę intelektualną chorują jeszcze płaskoziemcy, kowidowcy i turbosłowianie, także: sekty - katolików, zielonych, tęczowych i banderowców, którzy zresztą próbują ingerować w publiczny system edukacyjny, tak więc: musimy powrócić do tradycyjnej metody nauczania - zatrudniać guwernantki. 

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

To nie ma znaczenia, mamy w Polsce szesnaście województw, a pani mogłaby założyć struktury w województwie podlaskim i zostanie jeszcze piętnastu chętnych w celu założenia piętnaście struktur - w tym sensie nie ma znaczenia poziom intelektualny, a w sensie biologicznym ma jak najbardziej, nie będę przecież jako żywiciel utrzymywał pasożytów, logicznie wygląda to w następujący sposób: żywiciel - żywiciel i pasożyt - pasożyt, są tutaj ludzie, którzy moje pomysły rozpowszechniają dalej, dalej i dalej - to są żywiciele, pasożyci robią inaczej: biorą, biorą i biorą i nic a nic nie dają - nikomu, najwidoczniej ten półnagi Łotysz za dużo wypił i pomylił nogi z włosami, niedawno został zamordowany polski żołnierz - Mateusz Sitko - oszczepem, jak pani widzi: nadchodzi nowa epoka...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Dzień dobry, pani Agnieszko, zawsze mogę przytoczyć tak zwane ataki personalne, zapewniam panią: jakichkolwiek - wulgaryzmów, powiem z pamięci: 

 

- To dobrze, iż jest pani w Grecji i mam do pani prośbę, aby pani nigdy nie wracała do Polski - nie będzie pani nikomu wchodziła na głowę i będziemy mieli święty spokój, dodam: w Grecji też są kościoły...

 

Tak mniej więcej i to najwidoczniej panią Wiolę bardzo zabolało, gdybym zaczął zgłaszać wszystkie ataki personalne wobec mnie, to: pan Mateusz miałby pół roku pracy i miłego dnia, pani Agnieszko.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Nie, nie tęsknię, niby jak mogę tęsknić za wirtualną osobą, którą nigdy w życiu nie widziałem w realnym świecie? Otóż to: kiedy mama mieszkała u mnie dwa miesiące i w pewnym czasie musiałem podjąć trudną decyzję - o tym wolę nie mówić (pisałem o tym wiersze, patrz: zeszły i ten rok - pora zimowa) - było mi przykro i smutno i tęskniłem, mama gotowała, zrobiła święta bożonarodzeniowe i rozmawiała ze mną o różnych sprawach życiowych, kończąc: już mi dawno przeszło i tyle na ten temat mam do powiedzenia i tak za dużo pani wie, teraz: idę jeść obiad - sam zrobiłem: biały ryż, smażona kiełbaska i sałatka z ogórków.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Zgłosiłem komentarz pani Wioli jako atak personalny panu Mateuszowi: pani Wiola doskonale wie, iż mówię i odczytuję mowę z ust, a mimo to zrobiła aluzję do języka migowego - złośliwość i w ten sposób sugeruje moje miejsce w społeczności i po raz kolejny muszę jej przypomnieć (nomen omen: to jest właśnie tragedia narodowa - Polacy mają bardzo krótką pamięć) - środowisko osób niesłyszących, głuchych i głuchoniemych już dawno mnie odrzuciło - nawet dotąd nie wiem dlaczego, jednocześnie: w ten sposób obniża mi poziom cielesny, umysłowy i duchowy - traktuje mnie według własnej miary i co? Brak reakcji ze strony pana Mateusza, a w praktyce to wygląda tak: mnie wolno atakować personalnie, ja: nie mam prawa odpowiadać - używać szermierki słownej - inaczej otrzymuję ostrzeżenia i blokady - konta.

 

Łukasz Jasiński 

 

@violetta

 

Czy Wielce Łaskawą Panią prosiłem o coś, a może mam pani przypomnieć? 

 

Łukasz Jasiński 

 

@Somalija

 

Niestety, mi nie trzeba wybaczać: jestem człowiekiem bezpośrednim - mówię co myślę - jestem sobą - nie ma we mnie jakiejkolwiek hipokryzji, zresztą: głosowałem przeciwko wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej i po raz drugi dodam - mam czyste sumienie i nie mam obowiązku brać odpowiedzialności za wybory innych osób i po raz trzeci dodam: mam czyste sumienie - mówię okrutną i bolesną prawdę - niczego nie ukrywam.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Wilki

 

Ponieważ żyli prawem wilka,

historia o nich głucho milczy,

pozostał po nich w białym śniegu

żółtawy mocz i ślad ich wilczy.

 

Przegrali bój we własnym domu -

kędy zawiewał sypki śnieg,

nie było komu z łap wyjmować cierni

i gładzić ich zmierzwioną sierść.

 

Nie opłakała ich Elektra,

nie pogrzebała Antygona

i będą tak przez całą wieczność

we własnym domu wiecznie konać.

 

Ponieważ żyli prawem wilka,

historia o nich głucho milczy,

pozostał po nich w kopnym śniegu

ich gniew, ich rozpacz i ślad ich wilczy.

 

Zbigniew Herbert 

 

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...