Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Sielanka


Rekomendowane odpowiedzi

Pewna ładna, młoda krówka,
Prawdę mówiąc, to jałówka,
Pasła sobie się na łące,
Wszak to była wiosna, słońce,
I na wypas przyszła pora,
Zalecenie wręcz doktora.
Tam też, z wiosną się pojawił,
Młody byczek, co go nabył
Pan gospodarz ,uwierzycie,
By umilić krowom życie.
Energiczny byczek młody,
Całkiem świadom swej urody,
Chodził dumny niczym paw,
„Krówek stado, a ja jeden”- co za traf.
Niejednego to marzenie,
By się poczuć, jak w haremie.
Wszystkie za nim spoglądały,
Wszystkie do niego muczały.
Nasza krówka też wzdychała,
Tek patrzyła, tak muczała,
Tak się za nim oglądała,
Że wnet mu się spodobała.

I nastały sielskie chwile,
Słońce tak świeciło mile,
Oni razem skubią trawkę,
Razem chodzą nad sadzawkę,
I spędzają razem czas,
Razem chodzą sobie w las.
Robią tam wiadomo „co”,
No bo przecież młodzi są.
Wiosna, lato, słońce, las,
To najlepszy na „to” czas.

Lecz minęła lata pora,
Ciepła czeka już obora,
W której siana dużo jest,
Wody nie zabraknie też.
Krowom dobrze jest w oborze,
Jak za piecem, u Ciebie Boże.
Młodą parę rozdzielili,
Byczka w kojcu odgrodzili.
Lecz on nie jest oburzony,
Wciąż zmieniają mu tam .. żony.

Szybko minął „areszt” krów,
Jesień , zima, wiosna znów,
Znów się pasą wszystkie krowy,
Byk spoważniał, już nie „młody”.
Nasza ładna, młoda krówka,
Którą zwaliśmy jałówka,
Już jest piękną młodą krową,
Na spotkanie z nim gotową.
Za nią zaś, już skacze mile
Małe cielę...słodkie chwile.

Podszedł byk do swej „miłości”,
Patrzy , patrzy i się złości.
Chociaż sam cały łaciaty,
Malec nie ma żadnej łaty.
Mówi więc do młodej krowy,
Rogów użyć wręcz gotowy,
Widzę, że tamtego roku,
Kogoś miałaś, „gdzieś na boku”.
Co ty mówisz, ona na to,
Przecież z tobą całe lato
Ja się pasłam, figlowałam,
A innego, ja nie znałam.
Tak mówiła, tak muczała,
Że się całkiem rozryczała.

Byk nie słuchał już swej krówki,
Bo są młodsze tu, jałówki,
Ma ochotę na amory,
A nie pieścić tu (cudze) bachory.
Obrócił się na kopycie,
Już go tu nie zobaczycie,
Z uniesioną dumnie głową,
Poszedł w krzaki.... z inną krową.

No i koniec tej sielanki,
Lecz nie koniec naszej bajki.
Kto tu winien? Czyja racja?
Winna jest INSEMINACJA.
Bo gospodarz, który wiecie,
Jeden myśli w krowim świecie,
Nim na wypas przyjdzie pora,
wzywa inseminatora.
On zaś w tym kierunku działa,
By laktacja nie ustała.
Pełno tutaj „jego” dzieci,
On bezdzietność u krów ”leczy.”

Jaki morał stąd wynika?
Jaka tutaj jest logika?

Że nie każdy, choć mniemany,
Może być rogaczem zwany.
Choć są tacy, to wam powiem,
Którzy myślą tak o sobie.


A postscriptum tu dodamy…
Byczek był wykastrowany.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Oni spławili wał, psino.      
    • @UtratabezStraty Dzięki wielkie za te opinie, rozumiem twój punkt widzenia. Aczkolwiek nie zgadzam się z tym co mówisz, tym wierszem chciałem niejako zmusić czytelnika do zastanowienia się nad sytuacją która panuje na świecie, i początek mojego wiersza "Polaku! Żołnierzu!" jest skierowana właściwie do każdego kto byłby w stanie oddać swoje życie za nasz kraj. Wszelkie przejaskrawienia itd. użyłem po to aby przyciągnęło to czytelnika. Mimo wszystko dziękuje za odzew i przeczytanie :)
    • Jak kryształki lodu odbijasz to co utracone, Twoja uroda jest osobliwa wśród ludzkości wzbudzasz odrazę i spokój, strach  Fascynujesz mnie, twoja postać mnie ciekawi  Wzbudzasz we mnie skrajne emocje  O starości wzbudzasz we mnie strach, spokój, tęsknotę  Prowadzisz nas za rękę do objęć śmierci  Ale dlaczego? Dlaczego prowadzisz nas przez ten ciemny tunel uśmiechając się do nas, Wszyscy wiedzą gdzie ich prowadzisz, Ale ty utrzymujesz nas w niepewności  Nie mówisz nam dokąd nas prowadzisz, Przez drogę nie wspominasz słowem o śmierci  Dlaczego nie możesz żyć z nami w zgodzie? Czy dostajesz coś od niej za kolejne duszę, które  Osobiście do niej zaprowadzasz? Czy wściekasz się gdy Anioł śmierci zabiera do Edenu młode osoby niedotknięte twoja ręką? Czy wściekasz się gdy młodość przejmuje twoja rolę i to ona zaprowadza swoje duszę przed oblicze Ozyrysa? O starości odpowiedz mi, Odpowiedz na te pytania  Kochana starości...
    • @Radosław zniknie razem z jajecznicą:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem, czy większość, aczkolwiek bardzo popularnym poglądem wśród naukowców jest, wspomniana przeze mnie, gwiazda Plancka.    Oczywiście, że tak. Nie można wydostać się z ośrodka, z którego prędkość ucieczki jest większa od prękości światła, a jak wiadomo, jeśli coś posiada masę, takowej prędkości fizycznie nie jest w stanie osiągnąć. Ludzkość raczej nigdy nie dowie się w praktyce, co znajduje się pod horyzontem zdarzeń. Tutaj niezbędna jest fizyka teoretyczna, aczkowiek fizyka relatywistyczna nie daje pełnej odpowiedzi.   Tak, ale oparte na sprawdzonych w świecie fizyki rozwiązaniach, których poprawności wielokrotnie dowiedziono, ot, chciażby teoria względności. Do tego, by zbadać, co tak naprawdę znajduje się pod horyzontem zdarzeń (konkretnie chodzi o to, czym jest osobliwość), potrzebna jest kwantowa teoria grawitacji, czyli teoria spinająca fizykę relatywistyczną z mechaniką kwantową. Takowej jeszcze nie odkryto, choć istnieją kandydaci, jak chociażby teoria strun. Wszystko, co w praktyce wiadomo na temat czarnych dziur obecnie, pokrywa się z równaniami, które wyprowadzono, nawet jeszcze na poczatku XX wieku. Matematyka jest fundamentem, którego podważyć zwyczajnie nie sposób.    Kwantowej teorii grawitacji pewnie się nie doczekam, a szkoda.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...