Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdy górskim szlakiem wędruję
To mój umysł cisza obejmuje
Wszystkie troski zostawiam za sobą
I wędruje naprzód górską kamienistą drogą
Czasem cisze przerwie śpiew ptaka
Czasem odgłosy upływającego lata
Gdy samotnie podążam szlakiem
To rozmawiam z siostrą ptakiem
Lubię przesiadywać na kamieniu
Przy górskim strumieniu
Słyszeć szum i odgłosy lasu
I na górskim przesiadywać pastwisku
A gdy na szlaku samotną spotkam kapliczkę
To przystanę pomodlę się chwilkę
Pomodlę się za tych, co góry pochłonęły
Ale również za tych, co góry kochają
I swe życie za nie oddają
Za tych, co ludzkie życie ratują
I nic w zamian nie otrzymują
Gdy natomiast potknę się i upadnę
To z uśmiechem na twarzy powstanę
I powędruję dalej

Opublikowano

Fatalnie, rymy gramatyczne rażą. Brak rytmu.
Wszystko to naciągane, infantylne.
Zero ciekawych metafor.
Cały wiersz trąci o banał.

Polecam na razie odejść od rymowania. Następnym razem nie pisz tak dosłownie wszystkiego. Postaraj się o ciekawe metafory, nie wytarte zwroty.
Czytaj więcej wierszy znanych autorów i ucz się, ucz.
Bo sama krytyka za dużo nie pomoże.

Pozdrawiam.

Opublikowano

ojej kompletna porazka. komiczny i tagiczny jak nowa nescafe - 2 w 1. pewnie jestes jeszcze mlody wiec pracuj, pracuj i czytaj.
Pozdrawiam, Paula.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo się cieszę, że w tym temacie też myślimy podobnie. Kto kocha ogrody (prace z ziemią) ten kocha życie we wszystkich formach. Obawiam się i akceptuję brak odwagi u kobiet(wobec drugich kobiet) i nie zdziwię się, jak oberwę torebką :-)
    • Melancholia egzystencji   Pootwierane lufty, przedpotopowe ramy. Okna, rynny, szczypiorek i rosnący prawie w drzwiach  Liście wiśni tu szemrzą.   Ciemny granat na niebie  rurki z bitą śmietaną  Moskitiery biel gazy  powietrza jak przed burzą  kompotu porzeczkowego    Tu słonia i Tahiti, tam może Tuwim z płyty. Duszno i orientalnie:  szałasu dym z ogniska, pieczone bulwy z kija.    Dlaczego wróć dopiero? Bzu ażurowy fiolet...  Granat, wata cukrowa;  na pochodzie daj mi noc.  Tamten wiolonczelista  poświatą miesiąca drży.    Wiatr w kolejnym eonie,  a ja zostanę sama.  Kochana i kochany... W bojaźni, drżeniu męża,  księżyca...babciu, ciociu  kocie, psie i chomiku.   Aleksander Gierymski, W altanie (1882), ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie / Wikimedia Commons, Domena publiczna.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Kobiety sobie ustaliły że z takim to wypada. Więc wypadało zatem wpadały historie układy i sytuacje się układały piękne i cudne rewelacje... cenne wariacje jeszcze cenniejsze kombinacje. I malusie, tyci tyci manipulacje...   I w tym „wszystkim” tkwił jeszcze on ów nieszczęśnik ów co nieco ladaco z którym ustalono że wypada i w dobrym tonie, ba, naj i że tak i że w ogóle i w szczególe że z nim jest najbardziej i że z nim no no to jak najbardziej.   W sumie jego sytuacja mnie śmieszyła podczas tkwienia w niewiele robieniu nad roztęsknionym browarem zresztą już którymś z kolei zresztą już którymś pod rząd. Takie jakieś pocieszne to było :))     Warszawa – Stegny, 24.03.2026r.   Inspiracja - Poeta Egon Hinc (poezja.org).   
    • Robimy wiele strasznych rzeczy, ale zabijanie dzieci to jedna z najgorszych. Przypomniałaś mi słowa Stachury: "Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej". Reguły ciążenia, będą miały dla mnie nowe, drugie znaczenie. Pozdrawiam :(    
    • @Omagamoga   Poza tym to są czytelnicy Są czytane Są nie przeczytane Są dobrze wyobserwowane Panie na wiosnę Znośne dla siebie  Coraz mniej znośne
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...