I nie jesteśmy na "ty", niech pani nie ocenia mnie według własnej miary, a marzycielem nie jestem i nie wychowam dzieci sam, bo: jestem osobą niesłyszącą, a pani jak zwykle, zamiast znaleźć sobie kogoś innego na wylewanie własnych problemów, to: najwygodniej jest ze mnie robić kosz na emocjonalne śmiecie, tak? Z panią już kończę rozmowę i proszę się przygotować - jutro trzeba iść do pracy, de facto: okradać naiwnych klientów, miłej kąpieli w wannie - relaksu w winem, to: naprawdę jest zdrowe na stres i okres przekwitania.
Łukasz Jasiński