Kadath Opublikowano 26 Kwietnia 2023 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2023 Zdecydował się i wyszedł jej naprzeciw Jak to w lutym, mróz przeszywał go do kości Powiedziałbym, że czuje się niebiesko Jednak kiedy się z nią spotka, wszystko się zmieni W południe dotarł do wyznaczonego miejsca W jego dłoni zagościł odpalony papieros Szare myśli jak włóczka kłębią mu się w głowie Pragnie wpaść w czułe objęcia swej ukochanej Chociaż czas mija, nie traci nadziei Wie, że kiedyś nadejdzie, w końcu się zjawi I choć odmarzają mu dłonie i stopy, da radę Słońce zaszło za horyzont, nastał wieczór Nagle w świetle ulicznych latarni ujrzał Białą Damę Tańczyła zgrabnie ze spadającymi śnieżynkami Choć każdy krok rozrywał zamarznięte ścięgna Znalazł się przy niej, wpadł w jej objęcia Delikatnie ułożyła go na białym puchu Wyszeptała słowa które zawsze chciał usłyszeć Ucałowała w zaczerwieniony policzek Gdy już zasnął, odeszła 2
Rafael Marius Opublikowano 27 Kwietnia 2023 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2023 @Kadath To pewnie będzie o bezdomnym, który zamarzł.
Kadath Opublikowano 27 Kwietnia 2023 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2023 @Rafael Marius zgadza się 1
Rafael Marius Opublikowano 27 Kwietnia 2023 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2023 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A to cieszę się, że trafiłem z interpretacją. Ładnie napisane, wzruszająco, jak dla mnie. Znam wielu bezdomnych. To i temat mi nie obojętny.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się