Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ciągle się żyje cudzą podróżą

Tyle co zerknąć czasem przez okno

Liznąć obycia, łatać tekturą

Braki w odzieniu (biada gdy zmokną)

 

Kiedy wybędziesz na nieprzyjazną

Przestrzeń pękatą – patrząc od dołu

Uszczkniesz kawałek

I już przepadło

 

Człowiek szczęśliwy – wciąż zagubiony

Przed nim otwarte

Wstecz niewidzialne

A drogowskazy na obie strony

 

Łyk aluminium (kawa z termosu)

Kroki gubione na szklanym grysie

Wschodów łapanie w domach z kartonu

Chwila przestoju - zwykłym kaprysem

Edytowane przez kwintesencja (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@kwintesencja Chyba jednak się nie zdezaktualizował bo ja tam wyczytałem bardziej coś na kształt zagubienia w codziennym otoczeniu niż tęsknotę za faktyczną podróżą. Tak jakby

"

Ciągle się żyje cudzą podróżą

Tyle co zerknąć czasem przez okno"

ta obserwacja była wytłumaczeniem, żeby nie ruszać się z miejsca.

A ochota na podróże wróci zapewne razem z wiosną :-)

Opublikowano

@Tectosmith cieszy mnie, że ten tekst różnie można odbierać, to prawda, widać w nim pewną dozę ostrożności, patrzę na niego troszkę inaczej, bo gdy go pisałam miałam inne nastawienie do podróży, niż teraz, dziękuję za Twoją interpretacje, która oczywiście jest jak najbardziej dobra

 

ochota wróci może gdy jakoś dojdę do siebie po trudach podróży, które już odbyłam

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...