Ten tekst też niczego sobie, jednak: niedawno umarła moja babcia ze strony taty i miała osiemdziesiąt osiem lat - praktycznie całe moje życie jest otoczone śmiercią, więc:
A na początku tego roku
Karmazynowy zachód światła
w pobielałym powietrzu
jak nić ciszy -
głęboko wnika w duszę diabła
bez twojego kodeksu
jak psie lisy
i wtedy ona: słaba - słabła
do kompletu - kompleksu
jak woń schizy!
Łukasz Jasiński (styczeń 2026)