Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Pewien zrażony artysta w Gniewie

 

wiesza portrety, na suchym drzewie.

 

I choć to mordy zakłamane,

 

porządek robi się z tym panem,

 

bo spraw sądowych nakręca przebieg.

 

 

Rejestracja rozprawy sądowej, zwłaszcza kiedy jej przedmiotem jest sprawa o społecznym charakterze nie jest zabroniona. Inna rzecz, że tym już od dawna miały  zająć się sądy. Niestety, jest z tym wciąż problem. Żeby było śmieszniej, w niektórych sądach przykleja się informacje, często zgodne jedynie z widzimisię Autora/rki (sic!), o zakazie rejestracji.

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Klip  Mówisz o Brukseli, czy tutaj? ;)))

No cóż, nie każdy miał okazję tego doświadczyć. Zwłaszcza politycznie ustawiony brukselski urzędnik.

Mnie, jako świadka, rozbroiła kiedyś pewna sędzina, która po pierwsze - nie pozwoliła bliżej podejść,

abym mógł skonfrontować dostarczony materiał filmowy jako prawdziwy, bo (UWAGA!)

- byłem publicznością. Co było oczywiście nieprawdą, na wezwaniu jak byk stało, że występuję jako świadek zajścia.

Po drugie - przyjęła jako dowód w sprawie film od (UWAGA!) oskarżonego, nie zaś od policji. 

Film, który policja sama uzyskała z osiedlowego monitoringu. Jako powód podała, że materiał

dostarczony przez policję był w formacie AVI (10 lat temu, ale i dzisiaj, to jeden z najbardziej popularnych, powszechnie znanych i używanych formatów we wszystkich istniejących odtwarzaczach i komputerach), którego

dziwnym trafem jedynie sąd nie potrafił odtworzyć.

W wyniku tego tłumoczenia o mało nie otrzymałem kary pieniężnej za utrudnianie prowadzenia rozprawy,

z powodu "niezrozumiałej reakcji jakim był nieuzasadniony głośny śmiech" :D

PS

Natomiast o dziwnych zachowaniach i uniemożliwianiu rejestracji jest m.in. tutaj 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zostawili cię samą, chłód ciało przeszywa. Choroba już macki swoje odkrywa. Mrok z każdą sekundą przeraża mocniej , lecz masz wyjebane co Cię tam wciągnie. Samotność doskwiera zaczynasz rozumieć, brak przyjaciela co mógłby unieść. W głowie myśl narasta, przyjmuje organizm, żądza krwi wygrywa i brudzi firany. Niech teraz mówią - zgnilizna wjeżdża, od smrodu brzuch pozbywa się wnętrza.   Chore prawa nadchodzą, ucz się zasad mała.  by ciotka do domu drzwi nie zamykała, by dostać kasę, kąt do mieszkania, wyliż jej dupe ... ona by tak chciała.  Bo to bogini, chujów setki miała, jeszcze twoją matkę, z chęcią w to wciągała.  Nie myślcie, że sama na ten pomysł wpadła,  bo babka rozkazy takie wydawała. Misja zakończona, gdy człowiek w piachu.... ulubione hobby wykańczać krewniaków.   Co ma myśleć dziecko, gdy widzi ból brata,  gdy babka z pasem po domu wciąż lata. Ciągłe życie w strachu, nowy pas nabywa, Czy mój brat przeżyje? Czy to ma rodzina?   Malutka dziewczynka w środkowej ławce,  cicha, niewinna, wstydliwa jak zawsze. Znalazła sposób, psychiczny ból odchodzi, z nadgarstka krew leci... umiera powoli.   Naiwne dziecko, Czy ktoś mi pomoże? Kaleczy swe ciało... z nią nie jest dobrze. O pomoc w ciszy woła, eksponuje rany, słaba psychika, kolejne szramy.    Wkońcu nawet dziecko, potrafi zrozumieć... pomocy nie będzie, każdy ma je w dupie. Osamotniona w sym bólu, śmierć dla niej ratunkiem.  Dobrze Ci teraz radzę ...zamów dla niej trumnę.
    • @Mel666 W wierszu trzykrotnie pojawia się zdanie "miasto, które tak uwielbiam". Słowo "miasto" jest tu żywym organizmem. Ono żyje – oddycha i krwawi. Czuć też w nim budowanie oddechu: oddech "wysysa ze mnie siłę". Mamy "szpary w oknach" i "drzwi bez klamek" – to jak usta bez języka.   Odczytuję to jako diagnozę. Ty jesteś jego "krwią".   Towarzyszką staje się melancholia. Idziesz z nią "pod rękę". Miasto wydaje się być tłem, a ona jest osobą. Jest Twoją siostrą, czyli też krwią – w domyśle. Ona ma ciało, jest zimna, bo nie ma krwi. Jest blada jak wyblakłe miasto.   Fantastyczna gradacja: "tak daleka tak zimna tak bliska".   To "uczucie na policzku" jest łzą.   Z kolei "kładzie się ze mną do łóżka" odczytuję nie tylko jako całodniową jej obecność, ale także w nocy.  To ona pozwala Ci zasnąć, mimo że  niszczy. Ostatnie dwa wersy tłumaczą wszystko to, co wcześniej. Mamy tu przyczynę i skutek. Bardzo poruszający wiersz. Uściski. Pozdrawiam.
    • @ZaTomem Tom Dziękuję za miły komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Dziękuję za obszerny, pełen słów wsparcia i miły dla oka komentarz z jakże pięknym wierszem... Obiecuję zachować się co do sugestii zawartych w Twoim wierszu Bereniko. Bardzo Ci za ten wiersz dziękuję - bardzo wiele on dla mnie znaczy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński      
    • @.KOBIETA.   taka mała dygresja odnośnie Smoków !

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      nauczyłam się czegoś wartościowego : nigdy nie wolno głaskać Smoka  „ pod łuskę”.
    • @Poet Ka Dziekuję :) - za oba :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...