Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Mentalna  wzgarda
Ruchoma  wybrzeżami  
Z płodności
Odchodzących znamionem wód
Plączących  się  w  około
Pod  blizną  z  słów  

 

Wyłącznych
Witając  przelotności
Dopływu z wdzięcznością
Wrodzoną
Odżywającą w  nutach
Niepowtarzalnych wód  

 

Za następną   . . .
W nieliczonych  poszukiwaniach  
Chowanym w rękawie
Przedłużonej namiętności
Bez  względów opamiętania  
Ruch wyduszonych egzorcyzmów  

 

Przeplata wdzięczność
Sycącą spokój  
Sam świat
Bez  różnicy  w  wieku  
Odstukuje
Urwaną melodię

 

Miłość
W końcu  zyskanego błądzenia
Błądzącego
Snem zgubionej  
Ulicy w
Skrzywionym uścisku

 

Nie  odchodzącym
W żegnaniu
Przejrzystość zdążyła
Przed ziszczeniem 
Przychodząc rzeczywistością  
Niezmiennie sprzątając

 

Brzemię stygnących
Umysłów
W  sercu obrazów
Wiszących nad lożą rozkładu  
W  dniach  płynących spojrzeniem
Z nad góry wyrazu  

 

Pod szklistą
Kopułą krótkotrwałości  
Ktoś wstał
Ktoś
Wyskoczył przypadłością
Z przydatności piętra

 


WARSZAWA

 

Edytowane przez Marcin P. Pławik (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
    • Witaj -  Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? - wszystko to razem  - czyli miłość -                                                                                                Pzdr.
    • Witaj - cudowny obraz namalowałaś poezją - czarujący magiczny -                                                                                                                               Pzdr.serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...