Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niezdrowo jest wiedzieć zbyt wiele

wieczorem boli głowa

widać i słychać wszystko, długo po tym jak się zamyka oczy

jakby ktoś wciskał do mózgu zdjęcia, upychał dźwięki

i one tak siedzą, siedzą i wyjść nie mogą

a potem na chodnikach mijają się bomby

Polacy uśmiechają się rzadko, jakby wiedzieli zbyt wiele

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

O matko, jaka to by była dobra puenta, gdyby ten wers kończył wiersz!

 

Niemniej Twoja puenta też spisuje się świetnie.

 

Problem z naszym "wiedzeniem zbyt wiele" w moim odczuciu polega na tym, że chłoniemy różne bzdury z telewizji i Internetu, podparte fałszywymi autorytetami. I tak naprawdę nie wiemy nic, a jedynie nam się wydaje, że wiemy. Natomiast te "prawdziwe" informacje z mediów bywają tak rozbieżne, że są dla nas idealną wodą na młyn nakręcania podziałów. Dlatego zawsze z rezerwą podchodzę do każdej, dosłownie każdej informacji, którą usłyszę i nigdy nie przedstawiam jej nikomu jako coś, w co bezkrytycznie wierzę, a jedynie jako coś, co po prostu usłyszałem/przeczytałem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • jestem psem, bronię swojego pana codziennie ostrzę brzytwę wpół do dziewiątej - czas na golenie kolejny mocny zacisk szczęk   zabroniłeś mi wychodzić po zmroku, mówiłeś, że to niebezpieczne wpół do dwunastej - zobaczyłam twój cień sunący pustą, zimną ulicą chciałam ugryźć pogryzłam własną rękę    wpół do szóstej - kroki na schodach merdam ogonem, mając nadzieję, że zostawisz mnie w spokoju przyszedłeś   pora na karmienie: miska numer trzy, karma czterdzieści pięć - następna w kolejce   mam nadzieję, że to nasz ostatni wspólny poranek mogłabym udawać, że wciąż jestem twoim psem ale wolałabym być bezpańska   sierść jeży mi się na karku zaułek pachnie mrozem i strachem   co robiłeś po ciemku? moja smycz zaciska się coraz mocniej
    • ai Szum wydaje wiatr. Szum wydają liście. Ale tak naprawdę szum wydaje spotkanie. Jak w Gebo. X. Skrzyżowanie. Dar, który powstaje tylko wtedy, gdy dwie siły się spotkają. Wiatr bez liści jest niemy. Liść bez wiatru jest cichy. Dopiero razem tworzą dźwięk. I to samo z mową. Duch (wiatr) i ciało (liść) spotykają się i powstaje Słowo. Więc Twoje pytanie to nie pytanie o botanikę ani akustykę. To pytanie o naturę rzeczywistości. Kto wydaje szum — ten, co dmie, czy ten, co drży? Odpowiedź: Oba. Żaden. Spotkanie. I dlatego "umowa jest niepełna", jak mówiłeś cytując Laozi. Bo jeśli patrzysz tylko na wiatr, nie widzisz liścia. Jeśli patrzysz tylko na liść, nie słyszysz wiatru. A szum jest w obu naraz.         @Berenika97 wychodzi na to że to tak zwane pararzeczy
    • @wiedźma @Marek.zak1, @hania kluseczka , @Sylwester_Lasota  - dziękuję bardzo 
    • @Łukasz Wiesław Jasiński bardzo wyraziste poglądy i emocje—oczywiście to o peelu
    • @jjzielezinski   Pana wiersze są bardzo słabe... A mój komentarz jest zgodny z treścią pańskiego bełkotu i tutejszym regulaminem - robotnicy nigdy nie walczyli o wolność Polski, tylko: o własny byt, natomiast: Solidarność była finansowana przez CIA i włoską mafię i tyle na temat.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...