Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

toczę ten ciężki kamień

już 57 lat

kresu siłaczki nie widać

 

Kwadryki. Logarytmy. Różniczki.

wesolo mi z matematyką

 

dwie konwalie

wyrosły na marsjańskim piasku

płomienie miłości

strzelają jak race ku niebiosom

 

dzieci kwiaty znów 

wplatają storczyki we włosy

dostałem dwa ciosy

w twarz

Erynie  tną przędzę

ludzkim losom

dwa plus dwa nie 

zawsze wynosi cztery

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mówi się, że rak zjada, głównie chyba ze stresu w jakim wszyscy żyjemy, przebodźcowani - podkreśla mi na czerwono, trudne słowo, pewnie coś pomyliłam :-) Wydaje mi się, że dopuszczenie do siebie tej świadomości własnej niedoskonałości, to jest chyba to tylko, co może człowieka jedynie uratować. Pzdr :-)
    • Dziękuję za obecność :-) Przecież wiesz, że ja tylko jestem bezrobotna. Co one teraz mają w tych sklepach papierniczych!    Nie wiem, jak opisać śmierć mamy na kilka dni przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Nie dano jej renty, bo zabrakło jej lat pracy. Nie dano jej świadczenia na niepełnosprawne dzieci, bo nie przysługują osobie chorej, którą była. Po prostu umarła. Czy można tego się nie bać? To po co jeszcze bać się czegoś innego? Ja myślę, że umarła dopiero, gdy poukładała to, co można było. Zapewne dzieci zeszyty też mają już kupione. No i każdemu wszędzie tyle spraw, wystarczy nie straszyć się telewizją. Pomyślności Iwonko.   (Cytat jest jej dzieci).
    • @Alicja_WysockaTy od razu napisz   pewien Jacek co chęci miał szczere tylko rymami od rana miele nie patrząc w lustro napisał mnóstwo chyba zapchał niechcący kibelek
    • rozmowy a Alą   Na parapecie ? Bez pieszczot wiatru? Zroszone wzdychań fontanną. Są jak aktorki życzeń teatru, nie kwitną przecież na marne. Widoki mają z okien rozległe na bezkres Gdańskiej Zatoki. Wieczorem gwiazdy gaworzą w niebie smakując wszystkich chwil dotyk. A może kwitną z wielką radością, której nie umiesz postrzegać. Więc otwórz oczy, obdarz miłością wszystkich od ziemi do nieba.   Smutne – obleką  świat szarością, doleją goryczy po cichu. Nagle depresję objawią ostro Więc zgnieć je szybko i wyrzuć   Dobre – przyniosą światu kolory, w bonusie skrzydła dodadzą. Drogi prostują, aż do wieczora, potem spełnienie i radość.
    • @iwonaroma Dziękuję:) Tak mi się to jakoś wszystko układa :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...