Henryk_Jakowiec Opublikowano 26 Października 2021 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2021 Dostać się do tej żywej fortecy trzeba nie tylko mieć twarde plecy bo i coś jeszcze oraz urodę nim się wyruszy w świat po przygodę. Bez liku bywa fortec na trasie ale nie wszystkie je zdobyć da się choć byś używał różnych forteli i tak cię fosa od niej odzieli. Podążasz dalej, drogi nadkładasz dajesz pokazy jak kopią władasz a mimo wszystko cel jest nietknięty choć się imałeś różnej przynęty. Maleję żądza, ciało wiotczeje ciągle posucha, nic się nie dzieje a własne ego też nie pociesza bo gaśnie werwa, oddech przyśpiesza. Z porażką jesteś już pogodzony i nawet odwrót jest odtrąbiony gdy nagle przypływ czyjejś litości prosi do środka swej posiadłości. Gości cię suto, śle komplementy wciąga w miłosne dzikie odmęty zwie cię zdobywcą, stwarza pozory potem odstawia na boczne tory. Oszołomiony, wybity z roli łykasz porażkę, choć cię to boli a potem jakby nic się nie stało na nowy podbój wyruszasz śmiało. Ja, jako autor w tejże materii powiem otwarcie i bez pruderii w tym wierszu słowa aż nadto krzyczą że tutaj łowca stał się zdobyczą. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się