Biel topnieje i zapominam o tej szmacie.!
Soczyste skrawki zieleni w lesie
nie wiem, gdzie kończy się śnieg.?
Lśniące usta za każde kłamstwo.
Puszczę się.! Na twoich oczach z nurtem rzeki,
pokryta drobniutką rzęsą.
Pomiędzy nami śnieżna mgła, opadasz.
Wiosną zawsze powracasz.
Tak słodko się pieprzysz.
Rekomendowane odpowiedzi