Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Corleone 11

 

Wiersz jest słaby, bardzo słaby: po prostu zrobiłem wyjątek dla pani Agnieszki - ona lubi historię i nie ma tutaj żadnej rozmowy - tylko poważna polemika polegająca na używaniu merytorycznych argumentów.

 

Łukasz Jasiński 

 

@Somalija

 

Pani Agnieszko, moją argumentację o Służbach Specjalnych potwierdził w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" były oficer Urzędu Ochrony Państwa - Piotr Niemczyk, zresztą: o najlepszych Służbach Specjalnych jest cisza, a tu, głupcy, leją się po łbach ku ucieczce gawiedzi...

 

Kim jestem? Charakterologiczne jestem podobny do głównego bohatera w polskim filmie - "Sara".

 

Łukasz Jasiński 

 

@Somalija

 

Służby Specjalne

 

I cisza milcząca niech nastanie,

ja jestem czarny rozmaryn - nieufny

i cisza milcząca niech nastanie,

 

nie dostaniesz ode mnie uśmiechu,

ja całe życie zimno, zabijam - zimno:

nie dostaniesz ode mnie uśmiechu,

 

orzełek tylko po mnie zostanie,

ja jestem czarny rozmaryn - gorzki:

orzełek tylko po mnie zostanie,

 

nie dostaniesz ode mnie miłości,

ja po prostu tą śmiercią - śmierdzę:

nie dostaniesz ode mnie miłości,

 

orzełek tylko po mnie zostanie,

ja jestem czarny rozmaryn - gorzki:

orzełek tylko po mnie zostanie,

 

nie dostaniesz ode mnie uśmiechu,

ja całe życie zimno, zabijam - zimno:

nie dostaniesz ode mnie uśmiechu,

 

i cisza milcząca niech nastanie,

ja jestem czarny rozmaryn - nieufny

i cisza milcząca niech nastanie...

 

Łukasz Jasiński (wrzesień 2018)

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Wie pani dlaczego jeszcze żyję? Bo w środowisku Służb Specjalnych jestem psem na baby...

 

- Jest pan psem na baby!

 

- Przeciwnie, jestem wilkiem...

 

Pani ukochana przyjaciółka, niejaka Wioletta, ciągle próbuje mnie ukierunkować, jeśli nie na kościół i Unię Europejską, to: na Ukrainę, pracę, miłość i jakąś partię polityczną, grunt, abym nie myślał o seksie, o sobie i o własnym życiu, niech pani teraz pomyśli: gdy nie będę walczył przetrwanie - gdzie wtedy wyląduję? A ona: to po co pan mnie słuchał? I nic dziwnego, iż większość facetów nie cierpi kobiet...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Łukasz Jasiński Nie musi Pan rozmawiać z Violą, to Pana wybór.

 

Wielu mężczyzn stosuje metodę ,,psa na baby" , ale ona jest szybko przechwytywana przez kobiety i tacy mężczyzni, z łowców stają się ofiarami...

Ma Pan rację, że mężczyzni nie cierpią kobiet, ponieważ kobiety zaczęły żyć samodzielnie, dla Polski jest fatalna diagnoza: nie tworzą się pary. Mężczyzni zaczęli nie dorównywać kroku kobietom... 

Opublikowano

@Somalija

 

Pani Agnieszko, jestem pedantem i dbam o komentarze pod moimi tekstami - ostatni komentarz musi być mój, jak otwieram własny profil, to: wyskakuje moje zdjęcie jako początek (Alfa), natomiast: w środku są komentarze czytelników (Beta) i już po wyczerpaniu tematu jest koniec (Omega), jeśli ona nadal tak będzie robiła - zawsze będę jej odpowiadał, by na końcu była moja twarz, napiszę teraz pani wierszyk - bezpośrednio:

 

Gdzie te oczy, rzadkie oczy,

błękitne jak tarcza nieba,

gdzie ta cisza, rzadka cisza,

głęboka jak kromka chleba?

 

Rymowanka jest bez szlifu i dedykuję ją pani, pani Agnieszko i niczego w zamian nie chcę - taki już jestem.

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano

@Łukasz Jasiński Wiem, że jest Pan pedantyczny i nie lubię patrzeć, jak Pan się staje zwierzyną łowną w rozmowach. 

 

A wierszyk, właściwie o niczym i do niczego, podarować byle co, to lepiej nic nie podarować. Mimo wszystko, dziękuję za fatygę

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

. Dobrego dnia

Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Bo we mnie nie ma już miłości, kochanie

i nie jestem dla ciebie kwiatem - różą,

jestem żołnierzem na ojczyzny wołanie,

 

piję, palę, tańczę i biję wrogów 

i śpiewam sprośne żurawiejki, hej,

nie chcę już mieć od żadnej suki rogów...

 

Proszę tych rymowanek nie odbierać osobiście, niech teraz ktoś inny ujawni talent, jak mawiał Donald Tusk:

 

- Tu i teraz!

 

Nie, proszę pani, tylko tyle mogę: moje serce jest mroczne, pokaleczone i tajemnicze... Miłego popołudnia...

 

Łukasz Jasiński 

 

@Somalija

 

Pozostanę przy prozie poetyckiej, jest poezja klasyczna (uniwersalna), zaangażowana (pani pisze taką), alternatywna i eksperymentalna, a teraz: idę robić obiad...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

A ja pani wierszy też nie lubię i powiem pani dlaczego, otóż to:

 

"nucę ciebie

na koloraturę rdzę mi kładziesz

nucę ciebie 

kręgosłupem na kości miednicze schodzi 

 

dosięgnę na pewno 

mój cień tam leży 

 

rozskrzydlasz milczeniem 

miłość wpół do śmierci 

i to udawanie że tak jest dobrze 

 

noc polarna splotła mi warkocze

joik przez wody płodowe krew spienił 

nie rozumiem nie 

 

dusza spragniona pierwotnie

a wystarczy twój zapach

dotyk zarostu na twarzy 

i koniuszek języka"

 

To nic innego jak:

 

Nucę ciebie, na koloraturę rdzę mi kładziesz, nucę ciebie kręgosłupem, na kości miednicze schodzi, dosięgnę na pewno, mój cień tam leży, rozskrzydlasz milczeniem miłość wpół do śmierci i to udawanie, że tak jest dobrze... Noc polarna splotła mi warkocze, joik przez wody płodowe krew spienił, nie rozumiem, nie... Dusza spragniona pierwotnie, a wystarczy twój zapach, dotyk zarostu na twarzy i koniuszek języka...

 

Słowem: zwykła proza zamieniona w "wiersz", po prostu: użyła pani formy - AAA, natomiast: jeśli piszemy wiersze, to: używamy formy - ABC i środków retorycznych, proste i logiczne?

 

Dlatego często daję komentarze od niechcenia... Dobrym przykładem jest Wisława Szymborska - ona używała formy ABC (każda zwrotka w jej wierszach jest o czymś innym, sens: taki sam - spójność, całość i metafora), nie wspominając już o Zbigniewie Herbercie - on też używał formy ABC - dlatego dla niektórych wyżej wymienione wiersze są trudne w zrozumieniu, często bywa tak, iż wiele osób udaje...

 

- Rozumiem ten wiersz!

 

- Proszę udowodnić!

 

I chyłkiem zaglądają do szkolnego streszczenia, a co dopiero mówiąc o pisaniu wierszy...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Somalija

 

Jeśli pani ma ambicję pisać wiersze klasyczne (uniwersalne), proszę zacząć czytać Tadeusza Różewicza - on akurat nie jest trudny jak Wisława Szymborska i Zbigniew Herbert, używa on formy ABC - pierwsza zwrotka to A, druga zwrotka to B i trzecia zwrotka to C, która jednocześnie jest środkiem retorycznym - zaskoczeniem, jeśli tą zwrotkę ułożymy w prozę - wtedy wyjdzie bezsensowny bełkot, dobra, dam sobie już spokój, ręce opadają...

 

"Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź."

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano

@Łukasz Jasiński Te środki to raczej stylistyczne... takie odgrzewane epitety i porównania lub metafory...

 

Dla mnie proste, nigdy nie myślę o sobie jako o poetce, raczej o grafomance, piśmietniczce... to moje hobby... Nie emanuję nim, nie chcę nic wydawać, wszystko umrze naturalnie.

Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Środki retoryczne i stylistyczne to w zasadzie to samo, retoryka to umiejętność wyrażania własnej elokwencji i erudycji w sposób artystyczny (poezja, film, proza, fotografia, muzyka i malarstwo, nie wspominając już o posłach z mównicy sejmowej - mówię, to znaczy: piszę - bez ironii), styl: wiadomo - styl to forma i treść, otóż to:

 

- na rogu Nowego Świata to błąd gramatyczny, poprawnie piszemy: na rogu Nowego Światu;

 

- Cód to błąd ortograficzny, poprawnie piszemy: cud;

 

- warszawska zmechanizowana brygada to błąd stylistyczny, poprawnie piszemy: warszawska brygada zmechanizowana - nie używamy obok siebie przymiotników i czasowników, podobnie: nie piszemy - się bawimy, tylko: bawimy się - na odwrót;

 

- nie piszemy: Ziemia jest płaska, tylko: Ziemia jest okrągła (niektórzy naukowcy twierdzą, iż Ziemia jest elipsą) - to błąd merytoryczny;

 

- pani Agnieszko , po prostu panią lubię - to błąd poligraficznych, poprawnie piszemy: pani Agnieszko, po prostu panią lubię;

 

- nie piszemy: Unia daje nam pieniądze - to błąd logiczny, poprawnie piszemy: Unia rządzi za nasze pieniądze;

 

- złoto to zło - złoto czytając od tyłu - to zło i jadłeś rosół z kur wielu - czytając na głos (brzmienie jest jednoznaczne) - to gra słów.

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

Niczego nie udowadniam, tylko: poświęcam się dla nowego pokolenia - nie chcę, aby po mojej śmierci Polska miała wtórnych analfabetów, zresztą: sama pani widzi - jaka jest piękna polszczyzna, nomen omen: poprawnie mówimy - pani Nowakowa i panienka Nowakówna, otóż to: w staropolszczyźnie nie mówiło się pani starosta, tylko: pani starościna, podobnie jak pani wojewodzianka, gdyby nie Druga Wojna Światowa, to: nie byłoby pani minister, tylko: pani ministrowa, nie jak dziś: pani ministra, kończąc: w polszczyźnie zawsze były odmiany osobowe rodzaju żeńskiego i męskiego, niestety: komunistyczna nowomowa wszystko zniszczyła i teraz feministki de facto walczą o powrót do tradycji, chociaż temu zaprzeczają...

 

Łukasz Jasiński 

 

@Somalija

 

Inwokacja z "Pana Tadeusza" jest retoryką i można przemawiać tym wierszem w Sejmie Litewskim: "Litwo, ojczyzno moja..."

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

 

To nie był żaden wykład, mam średnie zawodowe wykształcenie ze świadectwem dojrzałości - maturą i w sensie formalnym (biurokratycznym) - nic nie mogę zrobić, papierek jest potrzebny... Jeśli Ziemia jest elipsoidą, to: po polsku - płaską elipsą lub płaskoelipsą, zresztą: dziś jest pełno angielszczyzny - ktoś zaniedbał polszczyznę po zmianach ustrojowych, dobranoc, pani Agniesiu!

 

I tutaj zrobiłem skrót myślowy: "wykład" nic nie ma wspólnego z językiem angielskim i elipsoidą, oczywiście: nie jestem głupi - nie mam szans w polemice z osobą, która pięć lat studiowała literaturoznawstwo - przegram, jednocześnie: ta osoba przegra ze mną w polemice filozoficznej, jestem jak karabin maszynowy (już pani wie jakie mam zainteresowania), natomiast: osoba, która studiowała literaturoznawstwo - jest jak strzelba na kaczki, dziękuję za rozmowę i jeszcze raz, dobranoc, pani Agnieszko!

 

Łukasz Jasiński 

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Myszolak napracowałaś się .
    • @FaLcorN   cóż :) to tylko świadczy o Tobie ….   ( kiss )…
    • @A.Between Trochę się jeszcze pobawiłam z twoim wierszem i podzielę się moimi przemyśleniami :)   "Doskonale wiem — to nie jest gra" - podmiot traktuję relacje poważnie, nie chcę się bawić/kręcić/grać na czyichś uczuciach "lecz dreszcz, co w słowie zapomina ciała" - na początku przyszła mi do głowy nieśmiałość, która sprawia, że traci się kontrolę nad ciałem, jednak biorąc pod uwagę cały wiersz, powiedziałabym, że podmiot mówi słowa, które nie do końca jest pewny czy czuję.    "ta cienka nić, co zamiast „tak” pisze: „zobaczmy, co by było, gdyby chciała”" -  podmiot decyduje się nie wyznawać (pochopnie) uczuć, chce jedynie zwizualizować sobie, co by było gdyby tak się jednak stało i druga osoba by to odwzajemniła.   "Między literą a oddechem — żar, - słowa są żywe, romantyczne, zdają się płonąć z emocji, lecz w głowie chłód jak port bez statków; - podmiot nie czuję tak naprawdę tego co mówi, dopamina składa podpis w snach, - uczucia są obecne tylko w marzeniach/wyobrażeniach, rozsądek stawia pieczęć świadków." - rozum wie, że w rzeczywistości uczucia nie mają miejsca, stawienie pieczęć świadków może oznaczać konfrontowanie się z argumentami za tym, że uczucia nie ma.   "Może się spotkamy — i to nic, tylko powietrze między zdaniami pęknie; może się okaże: brak nam liczb do równania, które w listach mięknie." - tutaj przyszła mi na myśl...relacja na odległość?, lub relacja która po prostu nie do końca rozwija się w realu? obawa przed tym, że gdy dwie osoby się spotkają, nie będzie wcale iskry.    Dodatkowo te dwie zwrotki mogą właśnie stanowić tą "wizualizacje" o której wcześniej wspomniałam.   "Więc piszmy — póki trwa ten stan, ten bezpiecznik w spojrzeń alfabecie;" - to by się zgadzało z moją poprzednią myślą o relacji na odległość, spojrzenia w alfabecie = wiadomości, które mogą być bezpieczną deklaracją uczuć i nie widać przez nie fałszu, "spojrzenia" sugerują coś subtelnego, czyli raczej i tak małe gesty/słowa, nie wielkie wyznania "bo czas jak wiatr zmienia plan", - upływ czasu ma wpływ na to jak potoczy się relacja, może chodzić o uczucia osoby o której jest mowa w wierszu, że może stracić zainteresowanie "a praca zamyka okno w człowieku-secie." - tutaj miałam największy problem, człowiek-set, set - z ang. zestaw, komplet, zbiór...może chodzi o to, że realna praca/obowiązki sprawiają, że człowiek dystansuje się od swoich emocji i to znowu może być o osobie o której mowa w wierszu, podmiot odczuwa niepokój, że nim się określi, osoba będzie już pochłonięta czymś innym   "Już czuję: przyjdzie cięższy dzień, gdy zegar stanie się sumieniem," - ta metafora może oznaczać upływający czas który ma przeważający wpływ na potoczenie się relacji "a prowincjonalny życia cień nazwie mnie swoim imieniem." - brak odważenia i decyzji wpłynie na podmiot w taki sposób, że pozostanie w miejscu, podda się swoim ograniczeniom, nie zaryzykuję. W rezultacie pojawi się żal i smutek.   W znaczeniu flauty którą przytoczyłeś/aś, nasuwa mi się na myśl, że podmiot szuka jakichś dowodów na to, że jego uczucie jest prawdziwe, że może są jakieś podstawy, by sądzić, że coś jednak iskrzy. Rozum/rozsądek ciągle podważa emocje, boi się, że to tak naprawdę nic. No i cały ten niepokój jeszcze potęguje obawa, że ten stan zastanawiania się czy to prawdziwie, czy nie, będzie trwał na tyle długo, że okazja do ewentualnego pogłębienia relacji minie - co dodatkowo jeszcze można podciągnąć pod to przerażenie żeglarzy.     Bardzo przyjemne do "rozgryzania" metafory :), ciekawe czy choć trochę trafiłam w twoją intencję :) Mam nadzieję, że moja interpretacja brzmi w miarę spójnie.   Pozdrawiam :)    
    • @KOBIETA Będę płakał całą noc.. że już wolny od Twych żądz. ;)
    • @FaLcorN   bardzo dobrze :) wyryj to sobie w impulsach rdzenia kręgowego, w przestrzeniach międzykomórkowych i i tkankach ….wiesz …nic to nie da, że wykasujesz słowa, które padły …   buziaczki :) śnij słodko ;)   i nie płacz :) proszę…nie trzeba mi Twoich łez:)   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...