Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
_M_arianna_

_M_arianna_

"O, ło" i zew:

ogłady brak - karby dał - gotowe, zioło.

 

 

_M_arianna_

_M_arianna_

Oło,i zew:

Ogłady brak - karby dał - gotowe, zioło.

 

 

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Toyer   Bardzo obrazowy wiersz miłosny, w którym żywioły - sztorm, deszcz, fale, chmury - stają się metaforą intensywności uczuć. Ciekawy jest obraz molo "na końcu świata" - miejsca granicznego, gdzie ląd styka się z żywiołem, co symbolizuje spotkanie dwojga osób na granicy własnych emocji. Ostatnia strofa, mimo dystansu łączy bohaterów wspólnym doświadczeniem deszczu - sugerując, że nawet oddaleni, dzielą te same tęsknoty. Piękny! 
    • @Czarek Płatak   Niezwykle poruszająca miniatura. Fascynuje mnie, jak w zaledwie pięciu słowach udało Ci się zamknąć tak potężny ładunek filozoficzny i teologiczny. Dotykasz tu odwiecznego problemu boskiego milczenia, ale odwracasz tę perspektywę - to milczenie nie wynika z obojętności, lecz z absolutnej wszechwiedzy. Zostawiasz mnie z  pytaniem - czy świadomość, że Ktoś zna już zakończenie, powinna uspokajać, czy raczej przerażać? Wywołałeś lawinę myśli.  Genialne!  
    • @Benjamin Artur   Bardzo nastrojowy wiersz, w którym monotonna szarość deszczowej podróży staje się metaforą egzystencjalnego zagubienia. Świetny jest obraz palenia papierosa na poboczu, by "kolorem koszuli" przełamać szarość - to jakby gest oporu wobec przytłaczającego pejzażu i próba zaznaczenia własnej obecności w świecie. Znakomite jest zakończenie - pytanie, o obraz człowieka jako elementu większej kompozycji, który może zostać usunięty, jeśli nie będzie pasował do całości. Ta surrealistyczna puenta przenosi zwykłą podróż samochodem w rejony refleksji nad sensem własnego istnienia. 
    • @Starzec   Lato to podobno bardzo uważny słuchacz - na pewno wyłowiłoby ten wyjątkowy głos z miliona innych.  :)) Pozdrawiam. 
    • (tryptyk) Piszesz wiersze piękne, czułe I rytmiczne. Od niechcenia, tak przypadkiem Rzucasz słowa. I przeplatasz swe tęsknoty Spontaniczne, Z takim wdziękiem, że je można Zacałować. Chociaż wersy jednym ciągiem Są pisane, To przestrzenie między nimi, Pustką krzyczą. A te zwrotki niby razem Układane, Nigdy siebie nie zobaczą, Nie usłyszą. Wybacz proszę mą brutalną Ingerencję I przepraszam, że się wtrącam, Tu akurat. Lecz pozbieram Twoje słowa Bardzo skrzętnie, By je potem wszystkie razem Poprzytulać. Bardzo chłodno, ze złą miną, Patrzysz bokiem, Że zostawię twoje strofy Gdzieś na drodze. Jeszcze tylko się zatrzymam Rzucę okiem, Może zgarnie zabłąkany Ten przechodzień. Już pochyla się niechętnie I je czyta. Zebrał szybko wszystkie wersy W jedną całość I uśmiecha się serdecznie, Bo jak widać W słowach szczęście, na tej drodze Go spotkało. Za pazuchę skrzętnie schował Twoje wiersze I do serca je przytulił Tak ochoczo. Bo zrozumiał że miłości Są cenniejsze, Niż pieniądze, splendor, sława Oraz złoto. Idę dalej, a nade mną, Świeci księżyc. Mleczna droga gdzieś mnie wiedzie Wokół cisza. W dali wodnik wraz z pannami Wozem pędzi, Lecz hałasu ani rozmów Tu nie słychać. A przy drodze wartkim prądem Strumień płynie; Próśb, uczynków oraz marzeń Niespełnionych. Czy pragnienia ktoś wysłucha I je przyjmie, By nasycić i napoić Tych spragnionych? W dali ziemia swym błękitem Jeszcze mami. Tam się kończy i zaczyna Coś od nowa. Ktoś pamięta i wspomina Żeś kochany, Póki żyją - rozrzucane Twoje słowa.     wspomnienia do których wracam właśnie umuzyczniłem i nie che mi wejść na stonę proszę o podpowiedź
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...