Zgadzam się z Tobą wypełni pragnę tylko dodać , ze uszyłem wiersz o tym o czym ty napisałaś o tym ,ze hasło: chłopaki nie płaczą- zostało późno obalone... łez się nigdy nie wstydziłem paradoksalnie płacze nawet jak mis Paddington spotyka w Londynie ciocię Lucy czy jak ciotce tam... i film kończy się dobrze. tak ,ze może wyolbrzymiam nawet u mnie te lzy, myślę , ze to jest napisane w formie zwierzania ale to nie są doświadczenia jednostki moim zdaniem to uniwersalne prawdy odnoszące się do męskich doświadczeń. Twój wiersz mnie zainspirował dal oddech do tego , by napisać o tych spodniach z łez tak ,żeby było do tej Pary (wodnej rzecz jasna).