MIROSŁAW C. Opublikowano 6 Marca 2021 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2021 z sufitu zwisają suche pęki roślin jak naturalna metaforadla ust skrępowanych żałobną pustką wystukuję w podłodze prośbę niczym ogień ogarniam ją na krótkoswoją płomienną modlitwą gorączkowo czepiając się życia z palcami w piwie sycę wzrok widokiem pięknego drewna głęboka czerń nocypokonując suchość w gardleprzechodzi w szarzyznę przedświtu ogrywam śmierć ze złożonymi skrzydłamii na nowo wymyślam siebie 6
jan_komułzykant Opublikowano 6 Marca 2021 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chyba wiem jak to może wyglądać, dlatego podoba mi się Twój wiersz, poza tym to ładny obraz, taki trochę jak z filmu Bergmana, o ile pamiętam też ktoś tam próbował ją ograć. Niestety nie pamiętam tytułu. Pozdrawiam.
MIROSŁAW C. Opublikowano 6 Marca 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To dobre porównanie... :) "Każda śmierć otwiera drogę do nowego życia" . Pozdrawiam.
emwoo Opublikowano 7 Marca 2021 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2021 @MIROSŁAW C. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
MIROSŁAW C. Opublikowano 8 Marca 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Marca 2021 @emwoo Dziękuję za głos. 1
_M_arianna_W... Opublikowano 9 Marca 2021 Zgłoś Opublikowano 9 Marca 2021 @MIROSŁAW C. Z sufitu zwisają suche pęki roślin - a psik! Pozdrawiam.
MIROSŁAW C. Opublikowano 10 Marca 2021 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2021 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na zdrowie. Dziękuję za komentarz.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się