Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jaki demon we mnie wstąpił?
Wiesz, że tego bym nie zrobił…
Twoje skrzydła wbite w ścianę
Rozszarpane i zbrukane
Z czcią całuję, bom nie godzien
Cię przepraszać za me zbrodnie.

Tam, gdzie pójdziesz, i ja wstąpię,
Do piekła za tobą wskoczę.
Pełen winy, pełen skruchy,
Twój kochanek tak okrutny.
Gdy cię w rękach teraz trzymam
Nic nie czuję oprócz zimna.

Z mojej winy gnijesz w piekle,
Czy ja z twojej? Tego nie wiem.
Ja morderca? Niemożliwe…
Przecież nigdy cię nie skrzywdzę!
Przecież noszę cię na rękach,
I dla ciebie chcę umierać…

Przecież jesteś dla mnie wszystkim,
Nigdy ciebie bym nie skrzywdził…
Twoja krew na moich rękach,
Piecze, parzy, ciągle świeża…
Jak kwas mnie pożera w męce,
Twoja krew na mojej ręce.

Niechaj zeżre mnie całego
By mnie zwiódł znów do twojego
Uśmiechu i ust jak wiśnie…
Niechaj skonam za twą krzywdę.
Moja Nancy, mój aniele,
Czekaj, idę już do ciebie.

Mnie zaś trucizna zbawi, a nie zgubi,
Śmierć po raz drugi z Julią mnie zaślubi...

Opublikowano

To napisałam "na spontana", zamyślona o historii drugiego basisty zespołu Sex Pistols (Sida Viciousa vel Johna Ritchiego) i jego dziewczyny Nancy Spungen.
Otóż ta parka była nierozłączna, byli zakochani ale niestety uzależnieni od narkotyków. Co skończyło się tym, że naćpany Sid zadźgał swoją ukochaną nożem... Zdał sobie z tego sprawę dopiero rano, jak wytrzeźwiał, niestety ona już nie żyła. Przyznał się do winy ale z wyrzutów sumienia, tęsknoty i wszystkiego co czuł popełnił wkrótce samobójstwo zanim sąd zdążył go skazać.

To pierwszy wiersz który napisałam od lat ;P

Do tego na koniec dałam drobny cytacik z "Romea i Julii" :]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...