Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Źródło:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

… ocean z hukiem naciera na piaszczysty brzeg… rozmywa białymi językami piany ―

ślady bosych stóp…

 

 

… nad przechylonymi masztami rybackich kutrów…

 

Opuszczonymi

skamielinami

― dawnego życia…

 

… białe krzyże rozkrzyczanych mew…

 

 

Wszystko lśni ― tym lśnieniem smutnego zachodu ― wieszczącym deszczową noc…

 

 

Wiatr przetacza się po niebie…

 

I jakimś nagłym tchnieniem

― spada na moje czoło i skronie…

 

 

… ogarnia

mnie ―

chłód

― i mrok…

 

… przeciąg pustej plaży o zapachu soli…

 

 

Łopot chorągiewek…

 

… szumiący pisk ―

szalejącej

we mnie

― gorączki…

 

 

… raniący oczy ― kurz…

 

 

… drewniana przystań ― z nieostrymi widmami mojej wyobraźni…

 

 

Dobiega skądś

rozedrgany

― kobiecy śpiew…

 

… Fado* ― portugalski blues…

 

 

Otwieram

ramiona…

 

… zamykam…

 

 

Nic…

 

 

Przeszywam próżnię…

 

… powietrza ― wilgotny chłód…

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2018-06-19)

 

***

 

 

 

Fado* (los, przeznaczenie) – gatunek muzyczny (jego początki są datowane na XIX wiek) powstały w biednych dzielnicach portowych miast Portugalii. To melancholijna pieśń wykonywana najczęściej przez jednego wokalistę przy akompaniamencie gitar. Z powodu tego, że jest to muzyka płynąca prosto z serca, wyrażająca żal, smutek, tęsknotę i samotność, nazywana jest czasami portugalskim bluesem.

 

Edytowane przez Arsis (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove   Zachwycił mnie ten wiersz. Niesamowita jest ta klamra kompozycyjna z kawą - od tej zbyt słodkiej, pełnej młodzieńczych mrzonek, po tę gorzką, która smakuje prawdą. Metafora "niepokalanego z naszej winy świata" -  niesamowita. Piękny, dojrzały tekst o tym, co mogło być, a co nigdy się nie wydarzyło.
    • @.KOBIETA.Twoja wyobraźnia psoci nie mniej niż Ty sama, puszku. Jesteście siebie warte, psotki :-)   Dziękuję. Zacząłem "oddychać" w marcu`26. Powstało 60 wierszyków (pozostałe będą się ukazywały tutaj). W kwietniu powstało kilkanaście piosenek. Żyję od marca dla tworzenia, niech się dzieje. Widać że obudził się jakiś potencjał, czyli "wywaliło mi bezpieczniki", co już  mi się zdarzało w życiu dwa razy. Zawsze twierdziłem, ze jestem zbyt poukładany na "artystę", ale tym razem pozwolę sobie na więcej. Piosenki będą cały czas, wiersze (po części na piosenki) także. Ale w planie mam również filmy - na początek seriale animowane z jajem i pieprzykiem. Jak się wypalę - zgasnę - z tego co wiem, jako "wróż" za 33 lata, w czerwcu. Pzdr.   
    • Na kamiennych schodach czarny kot oparty wąsem o Koloseum rozłożone niczym dziurawa muszla pod rzymskim niebem skropione rdzą czasu uśpione. Zmarszczki murów leniwie tworzą obraz przemijania odbity w kocim spojrzeniu jak w bezmiarze wieczności
    • @Jacek_Suchowicz   W takim razie zapraszam do mojego rodzinnego miasta - Lidzbarka Warmińskiego - to na pewno Warmia. Miasto było  główną siedzibą biskupów warmińskich oraz stolicą księstwa warmińskiego. No i ma  gotycki zamek  i pałac letni Ignacego Krasickiego. :)   
    • @Berenika97 dziękuję
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...