Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Official video. "Ey, va(a)y!"(ای وای, or literally an exlamation  "Oh, my (God)!", a semantic equivalent of "Alas!", etc.) 2016. Sung in farsi by Sahar (سحر, Aurora), a Persian pop star of the Uzbek descency on her mother's side, born as Sahar Moghaddas ( سحر مقدس ). "Ey, va(a)y!"(ای وای, czyli  dosłownie wykrzyknik "O, mój Boże!", "O rany...", ale w sensie "Oj oj oj!, Nie tak miało by być", "Hej, spójrz!" i td.), 2016. Śpiewane po persku  przez Sahar (Sahar (Aurora), سحر), Perską pop gwiazdę, że strony matki pochodzenia uzbeckiego, urodzona jako Sahar Moghaddas ( سحر مقدس ).

 

ای وای
ey vaay

تو رو دیدم، دلم ذره ذره ذره
To ro didam o delam zare zare zare
واسه تو میره، ولی تو یه ذره
vaase to mire, vali to ye zare
نمیخوای که بمونی با دلم
nemikhaai ke bemooni baa delam
هی میگی میزارمت میرمو
hey migi mizaaramet miramo
قلب من دیگه تیکه تیکه تیکه
ghalbe man dige tike tike tike
شده واست ولی خوب تو دیگه
shode vaasat vali khob to dige
نمیخوای که بمونی با دلم
nemikhaai ke bemooni baa delam
هی میگی میزارمت میرم و وای
hei migi mizaaramet miram o vaay
ای وای
ey vaay

 

ای وای از دلم، انگاری خودم
ey vaay az delam, engaari khodam
باید با دست خودم نابودش کنم
baayad baa daste khodam naaboodesh konam
اون عشقی رو که
oon eshghi ro ke
جای رد پاش مونده رو دلم
jaaye rade paash moonde roo delam
ولی خودش نموند باهاش
valy khodesh namoond baahaash
ای وای ..
ey vaay


داره میباره بارون دونه دونه دونه
daare mibaare baaroon doone doone doone
امشبم واسه تو دیوونه
emshabam vaase to divoone
شدم ودلم اینو خوب میدونه
shodam o delam ino khoob midoone
یه لحظه دیگه بی تو نمیتونه
ye lahze dige bi to nemitoone
صدای تو میپیچه تو گوشمو
sedaaye to mipiche too gooshamo
لباسی که دوست داری میپوشمو
lebaasi ke doost daari mipooshamo
ولی تو نیستی ببینی حالمو
vali to nisti bebini haalamo
تو رو این روزها خیلی کم دارمو
to ro in roozha kheili kam daaramo
ای وای ..
ey vaay

 

Hey, vaay! Live on the Persian Manoto ("You and I") TV, London, UK. Hej, vaaj! Na żywo w perskiej telewizji Manoto („Ty i ja”), Londyn, Wielka Brytania.

 

I saw you, and my heart crumbled into particles,
But you don't wanna stay one bit in my heart,
Hey, you say, "I'll leave you!"
And you tear my soul.
Hey, you don't want to stay in my heart anymore.
Oh, my!

 

Zobaczyłam ciebie, i moje serce rozpadło się na kawałki.
Ale ani przez chwilę nie chcesz zostać w moim sercu.
Hej, mówisz: "Zostawię cię",
rozdzierasz moją duszę.
Hej, nie chcesz już dłużej pozostać w moim sercu.
Hej, spójrz!

 

Oh, my! My heart!
Look, I have to  break it with my own hand.
The love that made a deep impression on my heart.
But he did not stay with it.
Oh, my!

 

Hej, spójrz! Moje serce!
Słuchaj, muszę jego złamać własną ręką.
Miłość, która
wycisnęła wyraźne piętno na moim sercu.
Ale on nie został  z nią. 
Hej, spójrz!

 

Large raindrops. 

I'm crazy about you tonight,
And my heart understands this perfectly,
And it will endure it  not a moment.
Your voice enters my ears.
I wear the dress that you like.
But you are not in here and not able to see my condition.
I miss you these days.
Oh, my!

 

Duże krople deszczu.
Szaleję za tobą dziś wieczorem.
I moje serce doskonale to rozumie,
I nie wytrzy ani przez chwilę
Twój głos dociera do moich uszu.
Noszę sukienkę, którą kochasz.
Ale nie jesteś tu, i nie zobaczysz mój stan.
Tęsknię za tobą w tych dniach.
Hej, spójrz!

 

Sahar's concert, a potpourri of the Persian pop songs. Koncert Sahar, potpourri pop pieśni perskich.

 

Sahar sings with a hologram of a great Persian pop star Hayedeh. Sahar śpiewa z hologramem wielkiej Perskiej pop gwiazdy Hajedeh.

 

"Echo". Sung by Sahar. Piosenka "Echo" śpiewana przez Sahar.

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

A description of the stage hologram know-how, a new stage of the composite shooting (split screen) technique based on a mixture of the digital and many other advanced technologies and a living acting.
Manoto TV  presents the  high defininition hologram of Haedeh performing an Iranian New Year song "Nowruz Amad". You can also see Sahar in the Manoto TV's London studio. Oh, that modern traditional Persia!

 


Opis know-how hologramu scenicznego, nowego etapu w technice fotografowania kombinowanego (podzielonego ekranu) opartego na nowych technologiach cyfrowych i wiele innych i aktorstwie na żywo.
Manoto TV prezentuje hologram o wysokiej rozdzielczości, na którym Haedeh śpiewa irańską piosenkę noworoczną „Novruz Amad”. Możesz także zobaczyć Sahar w studio Manoto TV w Londynie. Och, ta nowoczesna, tradycyjna Persja!

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @widelec   Ten wiersz to portret życia jako pułapki bez wyjścia. Każda strofa zaczyna się od "zanim" - jakby los był już przesądzony, zanim człowiek zdążył w ogóle zaistnieć. "Skąd tyle chaosu w niepozornej próżni?" - brzmi jak paradoks, niby jest wolność ale praktycznie to tylko chaos ograniczeń. Przejmujące.
    • @Papierowy Lis   Refren o dzieciach i rybach, które nie mają głosu, boli szczególnie - bo my, dorośli, rzeczywiście często zapominamy, że nasze dzisiejsze wybory decydują o ich przyszłości. Mocny głos w obronie tych, których zbyt łatwo ignorujemy.
    • @Migrena   Bardzo dziękuję!    Wow. To jest... najgłębszy komentarz, jaki mogłam dostać. Czytam to z wrażeniem, że ktoś zrozumiałeś wiersz lepiej, niż ja sama. „Człowiek nie znika nagle, Najpierw tylko uczy się być tym, co da się pokazać." - to zdanie powinno być epigramem do całego tomu. Trafiłeś w mechanizm - to nie jest nagła utrata siebie - to stopniowa ewakuacja. Wynoszenie tego, co prawdziwe, gdzieś do tyłu, za kulisy, aż w końcu zostaje sama elewacja.   Forma jako więzienie. Forma jako substytut. „Ta prawdziwa została w domu" - to niemal gombrowiczowska diagnoza. „Można stać naprzeciw siebie i pozostać niepoznawalnym" - to jest ontologiczny rdzeń tego wiersza. Dziękuję, że to wydobyłeś. A co do miotły - jeszcze na nikim jej nie wypróbowałam. Myślisz, że powinien być ten pierwszy raz? :)))   Serdecznie pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Zaraz jej przekażę, wiem, że będzie zachwycona. :))) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          "Rozmowa z katem"     Po raz pierwszy się uśmiechnąłeś. Ulżyło mi, bo już myślałam  że rozmawiam z kamiennym golemem  o granitowej, ponurej masce. Zresztą chyba Cię męczę niepotrzebnie, jestem zupełnie nie w Twoim typie. Ta randka jest jak stronniczy wywiad, mający znamiona nachalnego przesłuchania. Nie lubisz gdy ktoś ciągle mówi  i zadaje masę pytań.  Przepraszam. Nałożyła do ust kawałek szarlotki  i z zupełnie zmieszaną miną  skurczyła się jakby na restauracyjnym fotelu.     Poprawiłem mankiety koszuli  o śnieżnobiałej barwie. Sięgnąłem po kieliszek Merlot  i kątem oka złapałem odczyt fluorescencyjnych wskazówek zegarka. Był to idealny moment do ataku. Godzina zero. Przeszyłem ją stalowym wzrokiem, może zbyt srogim i barbarzyńskim ale z pewnością męskim do głębi. Przebiegł przez jej ciało niespokojny dreszcz. Wyczułem go.     W pytaniach nie ma niczego złego  i same w sobie nie wyrządzają również szkody i krzywdy. Nie ma pytań nazbyt łatwych i błahych, nie ma tych niegrzecznych i nie na miejscu. Problem tkwi w szczerości  i bezkompromisowości odpowiedzi. W ich złożoności i tajemnicy, lub przeciwnie w odpowiadaniu  bez strachu o ocenę. Zganienie, śmieszność, niepokój. Chcesz prawdy a nie wiesz  jak daleko mogę się w niej posunąć. Dalej niż w kłamstwie. Kłamstwo jest iluzją percepcji umysłu. Prawda jest stanem faktycznym. Dokonanym. Namacalnym. Kłamstwo można zmyć niczym grzech. Prawdę dźwiga się niczym krzyż. Ciężar, któremu nie sposób zaprzeczyć.     Widziałem, że nie rozumiała ani słowa. Biedne, młode pokolenie  kwantowych umysłów. Myślą za nich procesory  nie pradawny instynkt. Zadałaś mi jakiś czas temu ciekawe pytanie. Odpowiedziałem wtedy,  że są rzeczy, których nie chcemy wiedzieć. Są osoby, których nie chcemy znać. Są czyny za których wykonanie, piekło staje się niebem. A pytanie wydawało się bezmiar błahe. Przytaknęła z zawahaniem, ponętnie blednąc na licu i w okolicach piersi.     No tak, pytałam wtedy  kim chciałbyś zostać w przyszłości? Bo chyba zawód poety  naraża Cię na śmieszność i wzgardę  a nie szacunek i podziw? Lubię żartować ze swej roli robaka  w świecie samolubnych, pięknych motyli. Ale rola motyla zabiła by mnie esencją dobra, dlatego chciałbym być … katem. Dla siebie i innych. Piękna, stara profesja. Jeno niewiele wyżej uiszczona w skali  od zawodu ulicznicy. Wzbudzająca strach. Tak namacalny i miły moim oczom.     Każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk. A jakże i kat nie gorszy jest w tym. Bo obok cmentarza ma swą szubienicę a nawet kochankę gilotynę. Piękna jest śmierć z pętlą zaciśniętą u szyi. Te szarpane, wstrząsy ciała, uwieszonego w powietrzu. Rzężenie na łasce konopnej liny. Kiedy kostucha radośnie buja Cię  na huśtawce ze stryczka. Bawi się agonią  ostatnich spazmatycznych oddechów. A potem nagła cisza. I spokojne, stygnące ciało o wybałuszonych oczach  i spuchniętym od zastałej krwi języku.     Jestem katem i nigdy się tego nie wstydziłem. Kocham egzekucję. Dlatego powiesiłem nawet swoje marzenia. Były zbyt dobre.  Ludzkie. Zrozumiałe. Kata nie sposób zrozumieć. Może spowiadać się on jedynie śmierci. Przy kuflu mocnego piwa. Największym pragnieniem kata, jest to by pewnego dnia, przeprowadzić swoją własną egzekucję. Dlatego trzeba wieszać coraz to nowych. By sposobić się w doskonałym theatrum. By idealnie zbawić się żywota. Bez wstydu. Być przygotowanym na wszystko  w rozmowie ze śmiercią. Jak mistrz Polikarp.     Jam jest katem. Czy młodego, czy starego. Zbawię żywota każdego. Jeśli się nie boisz, to porozmawiaj z katem. Gdyby nie była  tak bardzo sparaliżowana strachem, to z pewnością uciekłaby natychmiast  lub chociaż wzywała pomocy. Ona jednak nieśmiało otworzyła usta i zaczęła rozmowę, rychtując sobie tym samym stryczek  na swą młodą, smukłą szyję.        
    • chcąc uciec od codzienności bliźniaczo do siebie podobnych otwórz kluczem fantazji drzwi za którymi jest wyspa bezludna   i z jej dziewiczej dzikiej natury zacznij od nowa budować to co po tamtej stronie zbyt nadto  swym podobieństwem nudziło   na pewno będziesz szczęśliwszy rozniecając ognisko patykiem a potem zaczniesz pisać nim o minionym dniu na piasku
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...